Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Pamiątka raju

Autor: Olgierd Wieczorek
31-10-2001 00:00

Kiedyś, parę wieków temu, zapytano Marcina Lutra co by zrobił na pięć minut przed końcem świata? Odpowiedział bez namysłu: - Posadziłbym drzewo.
Widać, już wówczas, mimo fascynacji Europy wielkimi odkryciami geograficznymi, las miał swoją wartość. Ma ją do dziś. Mówi się, że przyroda, obok kultury, jest jednym z dwóch filarów dziedzictwa narodowego. Las jest esencją natury. Ale jest także niewiarygodną fabryką. Należy do cywilizacji tak samo jak wieża Eiffla, "Dama z łasiczką", aleksandryjska biblioteka, zakłady forda czy stos atomowy. To las dał światu papier i szansę utrwalenia intelektualnego wysiłku całych pokoleń. Ale przede wszystkim dawał i daje tlen - podstawę ludzkiej egzystencji. Znany jest rachunek zależności: jeden dorosły świerk utrzymuje przy życiu 40 ludzi.

Pamiętam, jak przed wielu laty z dociekliwością skauta, chciałem policzyć ilość szpilek wyrastających z potężnego smreka osadzonego w samym środku harcerskiego obozowiska. Nie dałem rady. Dziś wiem, że było to niemożliwe. Aparat asymilacyjny drzewa składa się bowiem z 25 milionów igieł. Wszystkie one nie tylko wchłaniają dwutlenek węgla, ale emitują tlen w zdumiewającym tempie - 1200 litrów na godzinę. To cud.
Tak to postrzega wielki miłośnik przyrody i poeta, ks. Jan Twardowski. Pisze: "Drzewo jest pamiątką raju (...), ale soki czerpie z ziemi, człowieka obroni, nakarmi, napoi i ubierze. Zasługuje na szacunek i cześć".
Historia ludzkości to w dużej mierze historia lasu. Wszystko zaczęło się od niego. Pliniusz Starszy uważał nawet, że drzewa były pierwszymi świątyniami człowieka. A i dziś, megagwiazda rocka, znany i lubiany w Polsce artysta Sting urządza "zielony ołtarz". Kupił wokół swej posiadłości w Anglii kawał ziemi i sadzi las. Bo kocha drzewa nade wszystko.
Ale miłość do lasu to jedno, a pragmatyzm to drugie. Las musi produkować. Rozumiał to dobrze nasz ostatni monarcha Stanisław August Poniatowski, który w 1787 roku wydał uniwersał dotyczący ochrony lasów i ich zagospodarowania.
Ta myśl stała się zresztą jednym z kanonów współczesnego ustawodawstwa. ONZ-owski dokument znany pod nazwą Raportu Komisji Brundland z 1986 roku stwierdza: ... "eksploatacja zasobów, kierunki inwestowania, rozwój techniczny i zmiany instytucjonalne pozostają w harmonii i zachowują bieżąco i na przyszłość możliwości zaspokojenia ludzkich potrzeb i aspiracji".
Znaczy to tyle, że las, jak zboże, trzeba uprawiać, pielęgnować i kosić bacząc jednak, by nie naruszyć równowagi ekosystemów.
Polskie prawo leśne, jako jedno z pierwszych w Europie, bardzo wyraziście zrównało wartości - jak to ujęto - "środowisko twórcze i ogólnospołeczne lasów z funkcją produkcyjną i surowcową". A więc tak jak chce poeta: las ma być ostoją ciszy, zieleni i tlenu, ale ma także ubierać i karmić.
Trudno nie zgodzić się z prof. Kazimierzem Rykowskim, wybitnym międzynarodowym ekspertem, który ubolewa, że z wyrębu lasów i z samego drewna uczyniono - całkowicie niezasłużenie i krótkowzrocznie - symbole niszczenia przyrody. Niezasłużenie, bo wyrąb lasu był zawsze początkiem wkraczania cywilizacji, a drewno, a więc i papier były tej cywilizacji ostoją. Krótkowzrocznie - ponieważ renesans drewna dopiero nadchodzi i właśnie drewno ma szansę stać się prawdziwym obrońcą i kreatorem środowiska.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP