Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Paragrafy i obawy

Autor: Katarzyna Walterska
17-11-2014 15:39 |  aktualizacja: 19-11-2014 09:15
Paragrafy i obawy

Czy pieniądze na modernizację armii trafią do polskich firm? Czy nowa ustawa offsetowa poprawi kondycję polskiej zbrojeniówki?

Po 15 latach do lamusa odeszły przepisy starej ustawy offsetowej. Nową uchwalono w ekspresowym tempie. Pierwsze czytanie w Sejmie odbyło się w połowie marca br., a od 30 lipca br. weszła już w życie. Mamy do czynienia z zupełnie nową ustawą, a nie nowelizacją "starej". Nowe przepisy odnoszą się już tylko do przemysłu zbrojeniowego i do zamówień, które nie podlegają ustawie Prawo zamówień publicznych.
Eksperci i ludzie ze zbrojeniowej branży nowe zapisy komentują z ostrożnością. W naszej ocenie - na wyrost, gdyż często zastrzegają sobie zachowanie anonimowości nawet w opiniach, które na pierwszy rzut oka nie są zbyt kontrowersyjne. Czyżby skrajna obawa przed skomplikowaniem sobie stosunków z MON? To - pośrednio - wskazuje na aurę niepewności wśród niektórych kręgów menedżersko-eksperckich, związanych z obronnością.

- Nową ustawę napisano w taki sposób, by ułatwić proces, głównie z korzyścią dla MON-u. Dzięki temu ma być łatwiej kupić to, co rzeczywiście potrzebne, bez wieloletnich negocjacji i potencjalnego blamażu politycznego przy braku wcielania w życie (nierealistycznych czasami) wymogów offsetowych na etapie wykonywania kontraktu. Ma być też szybciej - w przypadku pilnych potrzeb wojska - mówi nam znany ekspert.

Jego zdaniem, takie podejście prowokuje możliwość, że część kontraktów będzie prostymi zakupami zagranicznymi - bez korzyści dla naszych firm. Z drugiej strony - zauważa ekspert - realizacja offsetu w znaczny sposób paraliżowała proces zakupów uzbrojenia. Lepiej może popracować nad innymi mechanizmami - np. bezpośrednią partycypacją polskich podmiotów w realizacji kontraktów (konsorcjum, partnerstwo biznesowe) - także w utrzymaniu czy remontach sprzętu.

Sukces offsetu - twierdzi kilku zapytanych przez specjalistów od "zbrojeniówki" - leży teraz nie tylko w rękach MON-u, ale i Polskiej Grupy Zbrojeniowej, gdyż w dużej mierze od uporu i konsekwencji prezesa Wojciecha Dąbrowskiego zależy przyszłość państwowych zakładów zbrojeniowych.

W tym kontekście pojawiła się radykalna opinia, że PGZ powinna zredukować dość drastycznie liczbę zakładów, którą dostała wraz z dobrodziejstwem inwentarza: niechby pozostało góraosiem wyspecjalizowanych firm, wchodzących w skład grupy. Otwarte pozostaje pytanie, czy aż tak drastyczna redukcja, przypominająca w pewnym sensie restrukturyzację Bumaru (teraz PHO) z czasów Edwarda E. Nowaka, to bezwzględna konieczność. Co wtedy z Wojskowymi Przedsiębiorstwami Remontowo-Produkcyjnymi (WPRP), przystosowanymi do bieżących remontów sprzętu?

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 648 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP