Autor: Marcin Szczepański | 2010-10-05
Parki we mgle
Polskie parki technologiczne mają już za sobą pierwsze doświadczenia. W ich aktywności wciąż wiele działań pionierskich, rozpoznawczych i budujących świadomość. Daleko nam do superefektywnych fabryk innowacji i kooperacji.
Słysząc lub czytając o parkach technologicznych czy naukowotechnologicznych, niewiele osób tak naprawdę wie, co te pojęcia oznaczają, jak funkcjonują parkowe firmy i jakie z tego płyną korzyści. Pół biedy, jeśli myślenie takie ogranicza się jedynie do laików, którzy być może nigdy nie będą mieli do czynienia z parkiem technologicznym. Gorzej, gdy taki sposób myślenia dotyczy prezesów czy właścicieli firm często funkcjonujących w branżach uznawanych za innowacyjne.
Po pierwsze świadomość- Idea parków nie jest obecna w świadomości firm. Jest nierozpropagowana.
Firmy nie mając wiedzy, nie mają oczekiwań i działają na własną rękę, zamiast korzystać z oferty parków - twierdzi Adam Byszyński
z Legnickiego Parku Technologicznego KGHM Letia. W podobnym tonie wypowiadają się także nasi rozmówcy z innych krajowych parków technologicznych.
- W tym zakresie jest jeszcze dużo do zrobienia, szczególnie wśród małych firm czy nowych przedsięwzięć. Dla nich często pojęcie "park naukowo-technologiczny" jest pojęciem zbyt nieokreślonym, a nawet jeśli już określone jest, to przeważnie jawi się jako coś nieadekwatnego do ich potrzeb - przyznaje Piotr Kwiatek z Nickel Technology Park Poznań.
Podstawowym celem krajowych parków jest rozpropagowanie tej formuły działalności i jednocześnie współpracy między podmiotami w nich uczestniczącymi.
Stąd spore wydatki na cele marketingowe, możliwie jak najszersza współpraca z lokalnymi samorządami pozwalającymi uwiarygodnić parki w oczach potencjalnych najemców.
- Nasza działalność marketingowa obejmuje m.in.: kampanię promocyjną w radiu, publikacje informacji promocyjnych w gazetach branżowych i na portalach internetowych czy bezpośredni mailing do firm potencjalnie zainteresowanych współpracą - wylicza Adam Byszyński.
Letia nie ogranicza się jednak tylko do poszukiwania partnerów w Polsce. - Uczestniczyliśmy w Międzynarodowych Targach Inwestycyjnych REAL EXPO 2009 w Monachium, organizujemy prezentacje oferty inwestycyjnej w Państwowej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych, podobne prezentacje organizujemy także w Wydziałach Promocji Handlu i Inwestycji ambasad RP w wielu krajach, m.in. w Europie, USA, Emiratach Arabskich, Arabii Saudyjskiej czy Rosji - kontynuuje nasz rozmówca.
KOMENTARZE (9)
magdalena
13.10.2010 15:03
Stańczyk
07.10.2010 12:28
Stańczyk
07.10.2010 12:25
Takie było moje pierwsze
i ostatnie wrażenie. Bełkot. "Nie ważne co, ważne gdzie."

