Pavoni i Kublik o przyszłorocznym PKB
Puls Biznesu - 2007-10-18
Przyszły rok nie będzie najgorszy dla polskiej gospodarki - takie wnioski nasuwają się po lekturze raportu z badania jakie przeprowadzono wśród przedsiębiorców w kraju. Dziennikarze Pulsu Biznesu zapytali prezesów firm o ich prognozy dotyczące przyszłorocznego Produktu Krajowego Brutto. W tej grupie znaleźli się i szefowie spółek branży motoryzacyjnej.
Enrico Pavoni, prezes Fiat Polska, przypuszcza, że w 2008 roku gospodarka nad Wisłą będzie się rozwijała w niższym tempie niż roku bieżącym ale na tyle wysokim, żeby dalej tworzyć miejsca pracy.
Prezes Pavoni, na łamach PB przewiduje wzrost PKB na poziomie 5%. - Zagrożeniem będą: brak siły roboczej oraz zewnętrzne, negatywne wpływy, np. kryzys na rynku kredytów hipotecznych w USA.
Andrzej Kublik, prezes Iberia Motor Company, również wieszczy wzrost PKB, choć dynamika wzrostu osłabnie. W wypowiedzi dla Pulsu Biznesu, generalny importer Seata wskazuje, że nastąpi wzrost inflacji spowodowany wzrostem zatrudnienia i płac, jako efekt odpływu kadr i liberalnej polityki wobec związków zawodowych. Kublik: - Uważam, że PKB w przyszłym roku wyniesie 4%. Zagrożeniem dla jego wzrostu będą: brak jasnej polityki dotyczącej infrastruktury, zbytnia uległość w podnoszeniu płac oraz nieracjonalne, dalsze podnoszenie wydatków socjalnych.
Prezes Pavoni, na łamach PB przewiduje wzrost PKB na poziomie 5%. - Zagrożeniem będą: brak siły roboczej oraz zewnętrzne, negatywne wpływy, np. kryzys na rynku kredytów hipotecznych w USA.
Andrzej Kublik, prezes Iberia Motor Company, również wieszczy wzrost PKB, choć dynamika wzrostu osłabnie. W wypowiedzi dla Pulsu Biznesu, generalny importer Seata wskazuje, że nastąpi wzrost inflacji spowodowany wzrostem zatrudnienia i płac, jako efekt odpływu kadr i liberalnej polityki wobec związków zawodowych. Kublik: - Uważam, że PKB w przyszłym roku wyniesie 4%. Zagrożeniem dla jego wzrostu będą: brak jasnej polityki dotyczącej infrastruktury, zbytnia uległość w podnoszeniu płac oraz nieracjonalne, dalsze podnoszenie wydatków socjalnych.


Nie dodano jeszcze żadnego komentarza