Autor: Marcin Szczepański | 2011-05-31
Paweł Olechnowicz: warto zainwestować w energetykę w naszym regionie
Dostarczymy Unii argumentów, że warto zainwestować w energetykę w naszym regionie - zapewnia Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos, w rozmowie z Marcinem Szczepańskim.
Mija rok od powołania Central Europe Energy Partners. Co się udało zrealizować?
- U podstaw powołania CEEP leży chęć stworzenia platformy porozumienia i współpracy firm, uczelni i placówek naukowych, organizacji oraz instytucji publicznych krajów Europy Środkowej w sprawach bezpieczeństwa energetycznego. Wychodziliśmy z założenia, że trzeba zdefiniować swoje interesy, określić problemy i wspólnie, przyjaźnie je rozwiązywać.Winston Churchill mawiał: "Lepiej rozmawiać, niż wojować". Dziś jest to jeszcze bardziej aktualne. To po prostu konieczność. Gra interesów nie może oznaczać konfliktów. Trzeba poszerzać obszary porozumienia i współpracy koncepcyjnej, inwestycyjnej oraz rynkowej, żeby razem działać lepiej. Przy wzajemnym zrozumieniu i chęci dochodzenia do kompromisu nie będzie przegranych. Każdy na tym zyska.
Bezpieczeństwo energetyczne jest dzisiaj wyzwaniem globalnym. Dotyczy zarówno producentów nośników energii, jak i ich odbiorców oraz całej gospodarki. Im więcej będzie w tym obszarze rozsądku i woli współdziałania, tym bezpieczniejszy będzie świat. Energetyka jest obszarem, w którym działają potężne mechanizmy komercyjne i równie silne - polityczne. Zadaniem CEEP nie jest "wcinanie się" w politykę ani tym bardziej ograniczanie roli polityków w energetyce. Jest odwrotnie. Biznes, nauka i eksperci działający w stwarzanych przez organizację ramach wesprą sferę polityki praktycznymi konkretami, wywodzącymi się z ich wiedzy i doświadczenia.
Takie sprzężenie zwrotne ułatwi dochodzenie do mądrych, trwałych rozwiązań w obszarze - jeszcze raz to przypomnę - w którym nie występuje naturalna skłonność do kompromisu. Stosowane są tu twarde reguły gry, toczy się bezwzględna walka wyłącznie o swoje interesy (Nord Stream jest dobrym tego przykładem).
Idea jest niewątpliwie słuszna, ale czy realizacja tych postulatów jest możliwa przy tak wielu rozbieżnych interesach w ramach UE?
- To można i trzeba zmienić, choć zdajemy sobie sprawę z tego, że nie będzie łatwo. Wierzę jednak, iż profesjonalizm połączony z dobrą wolą i wytrwałością - a wszystkim tym dysponujemy w dużych ilościach - musi przynosić dobre skutki. CEEP ma do tego doprowadzić. Polska, która jest inicjatorem tej akcji, ma do tego szczególne prawo.

