Paweł Poncyljusz: Robiłem, co mogłem
Adam Brzozowski - 2008-12-12
Dla rządu PiS gospodarka nie była na pierwszej linii. Myśmy nikogo nie czarowali, że tak jest. Dla nas były ważne sprawy, którymi się zajmowali Zbigniew Ziobro, Zbigniew Wassermann, Ludwik Dorn i inni ministrowie - przyznaje Paweł Poncyljusz, wiceminister gospodarki w rządzie PiS, a obecnie wiceprzewodniczący komisji Przyjazne Państwo.
- Jakie sprawy obecnie pana absorbują?
- Jestem członkiem sejmowej Komisji Gospodarki. Ale najważniejsza jest dla mnie komisja Przyjazne Państwo, której jestem wiceprzewodniczącym. W pracy w niej staram się znaleźć balans między tym, co robimy dla przedsiębiorców i obywateli, którzy borykają się z problemami biurokratycznymi. Z trzeciej strony jest bieżąca działalność posła z okręgu warszawskiego.
Dorywczo zajmuję się energetyką, która była mi bliska, zanim zostałem ministrem.
Szczególnie ważne są teraz zagadnienia Pakietu klimatycznego, z ich powodu będzie musiała zdrożeć energia elektryczna.
Jako klub parlamentarny przygotowujemy propozycje legislacyjne w tej sprawie.
- Jak ocenia pan działania rządu w sferze gospodarczej?
- Niewiele dobrego mogę powiedzieć.
Ale też zdaję sobie sprawę, że rząd ma coraz mniejszy wpływ na gospodarkę. To dobrze. Tak samo było za czasów Prawa i Sprawiedliwości. Myślę, że rząd ma przed sobą kilka poważnych wyzwań, musi rozliczyć się z obietnic wyborczych. Była zapowiadana reforma finansów publicznych, a niewiele zostało zrobione. Emerytury pomostowe rodzą się w bólach. Czeka też reforma KRUS-u.
O pracy Ministerstwa Gospodarki trudno cokolwiek powiedzieć. Nie mam poczucia, że z działań resortu coś wynika.
Nie chodzi o to, kto z kim się konsoliduje i kto pierwszy idzie na giełdę. Minister gospodarki ma obowiązek udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy dzisiejsze prawo energetyczne jest dobre i czy otoczenie prawne energetyki odpowiada wyzwaniu przyjęcia Pakietu klimatycznego. Pakiet będzie bowiem powodował poważne perturbacje na rynku.
- PiS rządziło przez dwa lata i gdyby przeanalizować, co zostało zrobione, okazuje się, że niewiele. W obszarze elektroenergetyki przedłużono status quo poprzez konsolidację, która teraz jest różnie oceniana. Można powiedzieć, że Platforma nic nie robi, ale PiS przez dwa lata nie wprowadzał spółek na giełdę, choć była dobra koniunktura, można coś było sprzedać.
- Można coś sprzedać tanio i można sprzedać sensownie.
- Ale można też sprzedać drogo.
- O ile sprzedaż jest przygotowana. Proszę pamiętać, że dzisiejsze emisje akcji Enei czy PGE zostały przygotowane przez rząd PiS. Nie odwołano dotąd prezesa Enei tylko dlatego, że wyszedł z prospektem emisyjnym. Przygotowanym wcześniej niż w okresie wyborów parlamentarnych.
- Jestem członkiem sejmowej Komisji Gospodarki. Ale najważniejsza jest dla mnie komisja Przyjazne Państwo, której jestem wiceprzewodniczącym. W pracy w niej staram się znaleźć balans między tym, co robimy dla przedsiębiorców i obywateli, którzy borykają się z problemami biurokratycznymi. Z trzeciej strony jest bieżąca działalność posła z okręgu warszawskiego.
Dorywczo zajmuję się energetyką, która była mi bliska, zanim zostałem ministrem.
Szczególnie ważne są teraz zagadnienia Pakietu klimatycznego, z ich powodu będzie musiała zdrożeć energia elektryczna.
Jako klub parlamentarny przygotowujemy propozycje legislacyjne w tej sprawie.
- Jak ocenia pan działania rządu w sferze gospodarczej?
- Niewiele dobrego mogę powiedzieć.
Ale też zdaję sobie sprawę, że rząd ma coraz mniejszy wpływ na gospodarkę. To dobrze. Tak samo było za czasów Prawa i Sprawiedliwości. Myślę, że rząd ma przed sobą kilka poważnych wyzwań, musi rozliczyć się z obietnic wyborczych. Była zapowiadana reforma finansów publicznych, a niewiele zostało zrobione. Emerytury pomostowe rodzą się w bólach. Czeka też reforma KRUS-u.
O pracy Ministerstwa Gospodarki trudno cokolwiek powiedzieć. Nie mam poczucia, że z działań resortu coś wynika.
Nie chodzi o to, kto z kim się konsoliduje i kto pierwszy idzie na giełdę. Minister gospodarki ma obowiązek udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy dzisiejsze prawo energetyczne jest dobre i czy otoczenie prawne energetyki odpowiada wyzwaniu przyjęcia Pakietu klimatycznego. Pakiet będzie bowiem powodował poważne perturbacje na rynku.
- PiS rządziło przez dwa lata i gdyby przeanalizować, co zostało zrobione, okazuje się, że niewiele. W obszarze elektroenergetyki przedłużono status quo poprzez konsolidację, która teraz jest różnie oceniana. Można powiedzieć, że Platforma nic nie robi, ale PiS przez dwa lata nie wprowadzał spółek na giełdę, choć była dobra koniunktura, można coś było sprzedać.
- Można coś sprzedać tanio i można sprzedać sensownie.
- Ale można też sprzedać drogo.
- O ile sprzedaż jest przygotowana. Proszę pamiętać, że dzisiejsze emisje akcji Enei czy PGE zostały przygotowane przez rząd PiS. Nie odwołano dotąd prezesa Enei tylko dlatego, że wyszedł z prospektem emisyjnym. Przygotowanym wcześniej niż w okresie wyborów parlamentarnych.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- Następna strona
KOMENTARZE (7)
-
07.05.2010 10:24Ekspert
-
01.02.2009 14:02hutnik
-
19.01.2009 23:35czerwony



Niedopełnienie obowiązków
To szczere przyznanie się do winy a niektórzy nazywają to niedopełnieniem obowiązków.