Autor: Agata Bauc, PricewaterhouseCoopers | 2010-06-08
Perspektywy rozwoju energetyki wiatrowej
Jeszcze kilka lat temu zainstalowane na Pomorzu pojedyncze turbiny wiatrowe były raczej ciekawostką turystyczną niż istotnym elementem przemysłu energetycznego. Dzisiaj nikogo już nie dziwi, że rolnicy w całej Polsce na swych polach uprawiają... wiatraki.
Kolejnym problemem jest niewystarczająca infrastruktura sieci dystrybucji, zwłaszcza w północnej Polsce, gdzie warunki wiatrowe są najlepsze. Modernizacja sieci do poziomu, który pozwoli na
przyłączenie całości energii wytworzonej z planowanych przez inwestorów nowych instalacji wiatrowych może potrwać jeszcze, co najmniej kilka lat. Należy jednak pamiętać, iż postęp
technologiczny umożliwia instalowanie turbin o coraz większej mocy i zdolnych do pracy także przy mniej korzystnych warunkach wiatrowych, co otwiera możliwości rozwoju energetyki wiatrowej
także w takich regionach naszego kraju, w których sieć elektroenergetyczna jest lepiej rozwinięta i wymaga mniejszych nakładów inwestycyjnych.
Odrębnym i wciąż bardzo słabo rozpoznanym obszarem rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce są projekty off-shore, czyli elektrownie wiatrowe budowane na pełnym morzu. Farmy tego typu funkcjonują już u wybrzeży Danii, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Polskie wody przybrzeżne wciąż pozostają w tym zakresie niezagospodarowane.
Jak wiadomo obecnie mija okres, w którym inwestorzy, którzy uzyskali już warunki przyłączenia do sieci, a nie podpisali jeszcze umowy o przyłączenie, mają obowiązek wpłacić zaliczkę ustanowioną w ostatniej nowelizacji Prawa energetycznego. Już w najbliższej przyszłości dowiemy się więc ilu faktycznie inwestorów jest poważnie zaangażowanych w rozwój swoich projektów. I to będzie najlepszy test na to czy energetyka wiatrowa w Polsce ma już za sobą okresy zielonego boomu i kryzysowej niemocy i stała się wreszcie dojrzałym sektorem krajowej gospodarki.
Odrębnym i wciąż bardzo słabo rozpoznanym obszarem rozwoju energetyki wiatrowej w Polsce są projekty off-shore, czyli elektrownie wiatrowe budowane na pełnym morzu. Farmy tego typu funkcjonują już u wybrzeży Danii, Niemiec i Wielkiej Brytanii. Polskie wody przybrzeżne wciąż pozostają w tym zakresie niezagospodarowane.
Jak wiadomo obecnie mija okres, w którym inwestorzy, którzy uzyskali już warunki przyłączenia do sieci, a nie podpisali jeszcze umowy o przyłączenie, mają obowiązek wpłacić zaliczkę ustanowioną w ostatniej nowelizacji Prawa energetycznego. Już w najbliższej przyszłości dowiemy się więc ilu faktycznie inwestorów jest poważnie zaangażowanych w rozwój swoich projektów. I to będzie najlepszy test na to czy energetyka wiatrowa w Polsce ma już za sobą okresy zielonego boomu i kryzysowej niemocy i stała się wreszcie dojrzałym sektorem krajowej gospodarki.
KOMENTARZE (5)
sasza
12.06.2010 08:57
farmy wiatrowe
a ile rolnicy zarabiąja na produkicji prądu przez wiatraki?
bryt
09.06.2010 22:46
Tweenk
09.06.2010 15:48
