Petrobaltic: platforma wzajemnego niezrozumienia
wnp.pl (Piotr Apanowicz) - 2009-06-16
Paweł Olechnowicz zapowiada, że pomimo mniejszego niż zakładano wydobycia w pierwszym kwartale roku, Petrobaltic zwiększy w tym roku wydobycie ropy, uwzględniając rozpoczęcie produkcji na norweskim złożu Yme pod koniec roku.
Prezes Lotosu zapewnił, że dwie awarie nie wpłyną na program wydobycia realizowany przez Petrobaltic w całym 2009 roku.
- Zakładamy, że spółka zwiększy w tym roku wydobycie, uwzględniając produkcję spółki zależnej Petrobaltiku - Lotos Norge, która pod koniec roku rozpocznie eksploatację norweskiego złoża Yme, w której posiada 20 proc. udziałów - powiedział nam szef Lotosu.
Według niego, produkcja ze złoża Yme ma się rozpocząć w czwartym kwartale tego roku i na razie nie ma żadnych sygnałów, które mogłyby świadczyć o tym, że będzie jakieś opóźnienie.
W 2010 roku Lotos Norge powinien wydobyć z tego złoża ok. 400 tys. ton ropy, natomiast według szacunków prezesa Olechnowicza, już w tym roku należy się spodziewać kilkudziesięciu tysięcy ton ropy z Norwegii. Prezes Lotosu przyznał jednak, że plan wydobycia na 2009 rok zakłada, iż wydobycie ropy na Bałtyku będzie mniejsze niż w roku 2008.
Pod koniec maja br. Grupa Lotos poinformowała o tym, że Petrobaltic podpisał z Nordea Bank Polska dwie umowy kredytowe na łączną sumę 150 mln zł.
Pierwsza z nich to umowa ramowa o udzielenie kredytu obrotowego odnawialnego oraz gwarancji bankowych z limitem do 100 mln zł. Druga umowa dotyczy udzielenia kredytu obrotowego w rachunku bieżącym z limitem do 50 mln zł. Obie umowy obowiązują do 18 listopada 2010 r.
Kredyt obrotowy odnawialny może być wykorzystany w złotych, euro lub dolarach amerykańskich. Kwoty kredytów zostaną wykorzystane przez Petrobaltic na sfinansowanie potrzeb bieżących związanych z działalnością operacyjną i inwestycyjną spółki na Morzu Bałtyckim oraz norweskim szelfie kontynentalnym.
- Petrobaltic został poddany surowej ocenie dokonanej przez analityków bankowych. Spółka zdała ten egzamin, co potwierdza jej stabilną sytuację finansową i wiąże się bezpośrednio z decyzją o przyznaniu kredytu przez bank - podkreśla Henryk Wronkowski, prezes Petrobaltiku.
- Po co zaciągać kredyt na działalność bieżącą, skoro spółka ma świetną kondycję finansową - ripostuje Cezary Komor. Według niego, dowodzi to właśnie, że spółka nie dysponuje odpowiednimi środkami na inwestycje na Bałtyku, których przeprowadzenie jest niezbędne do zwiększenia wydobycia.
- Poprzednia strona
- 1
- 2
- 3
- 4
KOMENTARZE (3)
-
18.07.2010 21:24j23
-
23.11.2009 14:53Franek
-
22.06.2009 08:55OLECHNOWICZ KLAMIE


tym razem mieli rację
Po roku , wynika że związkowcy mieli rację.Ropa z YME jawi sie jako bzdura. Jak wygladają obietnice Pana O??Kłamczuszek!!