Petrochemia zaciska pasa
Dariusz Malinowski - 2009-06-08
W ogóle problemem Orlenu wydaje się być również brak stałej strategii w sektorze upstream.
- O inwestycjach tym sektorze mówiło się już w 2006 roku. Do pierwszej inwestycji doszło dopiero w 2008 roku - przypomina Galat. - Zeszłoroczne kupienie 50 proc. udziałów Odin Energi Latvija dało spółce nowe możliwości w wydobyciu na łotewskim szelfie; partnerem Orlenu jest Kuwait Energy Company (KEC) posiadający drugie 50 proc. udziałów. Nie jest to oczywiście złą inwestycją, chociaż produkcja z tego szelfu nie zaspokoi na pewno większości zapotrzebowania spółki na ropę naftową. Bezcenne będzie dla Orlenu przejęcie wiedzy z dziedziny eksploracji i produkcji, którego Orlen jak na razie nie ma.
Jednak prawdziwym sukcesem byłoby realizowanie innych planów firmy. - W tym roku jest głośno o przymiarkach Orlenu i PGNiG do przejęcia zagranicznej firmy naftowej, co zapewniłoby spółce zapoczątkowanie produkcji ropy naftowej i gazu - wyjaśnia analityk.
Szefowie Orlenu są sceptyczni wobec tych planów. - Zarząd PKN Orlen podjął decyzję o ograniczeniu wydatków na segment upstream do absolutnego minimum - powiedział nam Sławomir Jędrzejczyk, wiceprezes koncernu ds. finansowych.
Czy branża naftowa wstrzyma więc wszystkie inwestycje? Z pewnością te, które nie są absolutnie konieczne. W przypadku Orlenu dużo może zależeć od tego, czy uda się sprzedać Anwil. Miliard lub dwa to pieniądze, które pozwoliłyby płockiej spółce na jakieś interesujące kroki.
Dużo ciekawsze wieści dochodzą z Lotosu. Pomorska spółka razem z Energą i PGNiG podpisała umowę w sprawie opracowania studium wykonalności, budowy i eksploatacji elektrociepłowni na gaz ziemny o mocy elektrycznej 200 MW. Szacowane nakłady inwestycyjne wyniosą ok. 800 mln zł. Uruchomienie elektrociepłowni planowane jest na jesień 2013 roku.
- Inwestycja otwiera nam możliwość realizacji kolejnych programów rozwojowych gdańskiej rafinerii - podkreśla Paweł Olechnowicz, prezes Lotosu.
Ten pomysł bardzo chwalą specjaliści. Choć Lotos będzie mniejszościowym udziałowcem konsorcjum (Lotos i PGNiG po 20 proc., Energa 60 proc.), to jednak inwestycja pozwoli zapewnić należyte ilości ciepła i energii w przyszłych latach. Co ważne, będzie to energia produkowana "czysto", a to w obliczu obostrzeń związanych z emisjami gazów cieplarnianych jest niezwykle ważne.
Z pewnością interesujące może być pytanie, dlaczego Lotosowi w ostatnich latach udaje się realizować - dysponując relatywnie niższą bazą - więcej inwestycji niż Orlenowi? Być może odpowiedź jest dość prosta. Obecny prezes Lotosu Paweł Olechnowicz "przeżył" już sześciu prezesów i p.o. prezesa w Orlenie. A jak wiadomo, inwestycji nie da się planować krótkoterminowo.
- Poprzednia strona
- 1
- 2
- 3
- 4
KOMENTARZE (4)
-
27.11.2011 19:11marek
-
06.05.2010 14:07Naftowiec
-
23.11.2009 14:49Tolek



po co trzymać na portalu aż tak stare artykuły?