Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Piotruś Pan w firmie

Autor: Mirosław Piątkowski
16-06-2015 15:24 |  aktualizacja: 16-06-2015 15:18
Piotruś Pan w firmie

Wieczny chłopiec i dziewczynka, która nie chce dorosnąć. Dlaczego warto ich mieć na pokładzie? I co zrobić, by przedsiębiorstwo miało z nich jak największy pożytek?

"Moi przyjaciele mają swoje panie, wszyscy mają dzieci, ale ja chcę mieć trochę zabawy" - śpiewał George Michael. "Samo play. Żadnych zobowiązań" - obiecywała reklama jednego z operatorów telekomunikacyjnych. Rację ma Francesco Cataluccio, gdy w książce "Niedojrzałość. Choroba naszych czasów" pisze, że pragnienie, by nie dorastać, rozlało się dziś jak plama oleju na wodzie.
Zjawisko to dotarło także do polskich firm. Może z niego wyniknąć zarówno wiele dobrego, jak i złego. Co zrobić, by fantazja, która cechuje niektórych pracowników, działała na korzyść przedsiębiorstwa?

Wyzwanie dla szefa

Socjolodzy mówią o syndromie Piotrusia Pana - wiecznego chłopca, który nie chce dorosnąć i woli latać, niż chodzić po ziemi. Egocentryk, nonkonformista, fantas-ta, chowający głowę w piasek przed trudami życia. I postać ambiwalentna. Z jednej strony nęcą go przyjemności i rozrywki, a w systemie wartości niewiele miejsca zostawia na odpowiedzialność, lojalność i poświęcenie. Z drugiej - imponuje śmiałością i wyobraźnią, bez których w biznesie nie byłoby świeżych pomysłów.

Psycholog biznesu Jacek Santorski nie ukrywa, że obecność w zespole Piotrusia Pana lub Primadonny - zjawisko bowiem dotyczy także kobiet, to dla kierownictwa nie lada wyzwanie. Atuty takiego pracownika od razu rzucają się w oczy: tryska energią, jest wizjonerem, kreuje rzeczywistość (oderwanie od szarej egzystencji sprzyja pomysłowości, innowacyjności, nieortodoksyjnemu spojrzeniu na problemy).

Tyle że jest wielką zagadką, nieustannym znakiem zapytania. Trudno przewidzieć, jak się zachowa w godzinie próby - czy będzie można na nim polegać, czy też z dnia na dzień porzuci firmę.

- Wcale nie musi chodzić o jakieś straszne kłopoty. Przeciwności mogą wręcz dodać Piotrusiowi skrzydeł, jeśli potraktuje je jako element przygody. Szybciej zerwie umowę, bo mu się dany projekt po prostu znudził, a on, jak kania dżdżu, co rusz potrzebuje nowych ekscytacji - opisuje Santorski.

Piotrusiowi Panu dużo można zarzucić, lecz nie to, że bezkrytycznie akceptuje korporacyjne absurdy: niez-rozumiały żargon, personalne gierki, wychodzenie z biura przed północą. Śmieszy go powszechny pęd do przeistaczania się w bezduszne roboty, choć może udawać przed szefem, że haruje na maksimum swoich możliwości. Ale raczej ceni autentyczność i szczerość.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


22 086 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP