PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Polacy - zapracowani i tani

Autor: Adam Sofuł
11-07-2015 12:25 |  aktualizacja: 11-07-2015 11:21
Polacy - zapracowani i tani

Polski stopień zamożności: nasze PKB per capita, choć w ostatnich latach dokonaliśmy tu wielkiego skoku, to wciąż ok. 2/3 średniej europejskiej. A skoro tak, nie można oczekiwać oszałamiających zarobków.

Fot. PTWP (Andrzej Wawok)

Dekada polskiego członkostwa w Unii Europejskiej to najszybszy na kontynencie wzrost PKB i miliardowe inwestycje. Ale w tej beczce miodu jest spora chochla dziegciu. Płace.

Pod względem zarobków Polacy plasują się w Unii Europejskiej na szóstym miejscu. Od końca. W 2013 r. Polak zarobił przeciętnie 7429,62 euro (dwa razy mniej niż Grek, czterokrotnie mniej niż Brytyjczyk).
Gdy zapytamy ekonomistów, dlaczego zarabiamy tak mało, zawsze usłyszymy w odpowiedzi: wciąż niskie - w porównaniu z bogatszymi krajami Unii - PKB na głowę, niska wydajność, za mało innowacyjna gospodarka (co, w dużym uogólnieniu, oznacza, że produkujemy niskomarżowe towary).

Zapewne zasadne odpowiedzi. Przeciętnemu Kowalskiemu, który nie jest ekonomistą, tylko kiepsko opłacanym pracownikiem, trudno jednak to pojąć. Zwłaszcza, jak od czasu do czasu rzuci mu się w oko wiadomość, że jesteśmy wśród najdłużej pracujących nacji w UE.

Jak to? Pracujemy najwięcej, a zarabiamy (prawie) najmniej?

Start (prawie) od zera

Polski stopień zamożności: nasze PKB per capita, choć w ostatnich latach dokonaliśmy tu wielkiego skoku, to wciąż ok. 2/3 średniej europejskiej. A skoro tak, nie można oczekiwać oszałamiających zarobków.

- Jeżeli nam się wydaje, że zarabiamy mało, to pamiętajmy, że dziesięć lat temu było to jeszcze mniej, a 20 lat wcześniej to w ogóle były jakieś śmieszne pieniądze - przypomina prof. Witold Orłowski.

Fakt, u progu transformacji średnia płaca w Polsce wynosiła ok. 20 dol. (po czarnorynkowym wprawdzie kursie, ale - po prawdzie - tylko on oddawał w jakimś stopniu mechanizmy rynkowe). Faktem jest i to, że w latach 2000-2014 nasz PKB powiększył się o 63,9 proc., a przeciętne miesięczne wynagrodzenie - o 37,4 proc.

- Warto się przyjrzeć również strukturze PKB - podpowiada Rafał Antczak, członek zarządu Deloitte. - Najwyższą wartość dodaną tworzy sektor przemysłowy, a my - chociaż udział przemysłu w PKB mamy na poziomie Niemiec - nie oszukujmy się: mamy trochę inny przemysł, w którym dominują sektory przynoszące niższą wartość dodaną, jak choćby energetyka czy górnictwo.

Ekonomista przyznaje, że wprawdzie energetycy na płace nie mogą narzekać, ale to niekoniecznie zdrowy objaw. - Czy te wysokie płace mają związek z wydajnością?

Nie wiem - powątpiewa Antczak. - To też oznacza wyższe ceny energii, a zatem i większe koszty dla klientów energetyki, w tym także firm. A większe koszty oznaczają mniejsze inwestycje, mniejszą konkurencyjność, a co za tym idzie - niższe zarobki pracowników - dodaje, podkreślając, że w Polsce takich przypadków płacowego uprzywilejowania, za które inni płacą, jest znacznie więcej.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


45 151 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP