Polak po (górniczej) szkodzie
Tadeusz Gańczarczyk - 2009-04-23
Górnictwo było, jest i będzie uciążliwe dla otoczenia. Polski węgiel wydobywamy jednak z pełną świadomością, że spowoduje to duże szkody na powierzchni. Brak informacji i transparentności nie służy kompromisom górników z poszkodowanymi.
Nieuchronną konsekwencją eksploatacji złóż kopalin są negatywne oddziaływania na powierzchnię terenu. Przejawiają się one m.in. deformacjami i przekształceniami terenu, uszkodzeniami obiektów, a
także zmianami stosunków wodnych. Bywa, że pojawiają się w czasie prac górniczych, ale często występują dopiero jakiś czas po zakończeniu wydobycia. Te uciążliwe dla "mieszkańców powierzchni"
zjawiska są często źródłem konfliktów społecznych.
- Skala szkód na Śląsku jest duża, ale z roku na rok maleje. Wynika to po pierwsze ze spadku wydobycia węgla, a po drugie z respektowania coraz surowszych przepisów dotyczących eksploatacji kopalin i ochrony powierzchni, jak również rosnącego znaczenia opinii społeczności lokalnych - mówi Andrzej Kowalski, kierownik Zakładu Ochrony Powierzchni i Obiektów Budowlanych w Głównym Instytucie Górnictwa.
Uregulowania prawne odnoszące się do ochrony terenów górniczych zawiera ustawa z 4 lutego 1994 r. - Prawo geologiczne i górnicze. Przede wszystkim nakłada ona na przedsiębiorcę górniczego obowiązek dążenia do zapobiegania powstawania szkód.
Stanowi jednocześnie, że w przypadku wystąpienia szkód, to na przedsiębiorcy górniczym spoczywa obowiązek ich naprawienia.
W razie braku przedsiębiorcy (albo jego następcy prawnego) roszczenie o naprawę szkód przysługuje przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez właściwy miejscowo organ nadzoru górniczego.
- Szczególny wymiar mają także przepisy tej ustawy wskazujące na obowiązek zapobiegania szkodom powodowanym ruchem zakładu górniczego. Organy nadzoru górniczego, w myśl art. 109 ustawy, uprawnione są do egzekwowania od przedsiębiorcy górniczego obowiązku podejmowania przedsięwzięć minimalizujących ujemne skutki oddziaływania eksploatacji górniczej na środowisko, w tym na obiekty budowlane - wyjaśnia Zdzisław Kulczycki, dyrektor Departamentu Ochrony Środowiska i Gospodarki Złożem w Wyższym Urzędzie Górniczym.
Gdy teren jest gęsto zabudowany obiektami mieszkalnymi i infrastrukturą miejską, to szkody są poważniejsze, a nawet mogą być groźne. Polski węgiel wydobywa się spod najgęściej w kraju zabudowanego i zamieszkiwanego terenu.
Natura nie zapomina
Stara górnicza prawda mówi, że to, co się wybierze spod ziemi, znajdzie kiedyś odzwierciedlenie na powierzchni w postaci deformacji terenu. Ale natura czasami nas mocno zaskakuje.
Co na temat szkód mówi nauka? Wszystko zależy od technologii. Jeśli eksploatacja górnicza jest prowadzona z zawałem stropu, to 80 proc. grubości wyeksploatowanego złoża odzwierciedli się na powierzchni.
- Skala szkód na Śląsku jest duża, ale z roku na rok maleje. Wynika to po pierwsze ze spadku wydobycia węgla, a po drugie z respektowania coraz surowszych przepisów dotyczących eksploatacji kopalin i ochrony powierzchni, jak również rosnącego znaczenia opinii społeczności lokalnych - mówi Andrzej Kowalski, kierownik Zakładu Ochrony Powierzchni i Obiektów Budowlanych w Głównym Instytucie Górnictwa.
Uregulowania prawne odnoszące się do ochrony terenów górniczych zawiera ustawa z 4 lutego 1994 r. - Prawo geologiczne i górnicze. Przede wszystkim nakłada ona na przedsiębiorcę górniczego obowiązek dążenia do zapobiegania powstawania szkód.
Stanowi jednocześnie, że w przypadku wystąpienia szkód, to na przedsiębiorcy górniczym spoczywa obowiązek ich naprawienia.
W razie braku przedsiębiorcy (albo jego następcy prawnego) roszczenie o naprawę szkód przysługuje przeciwko Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez właściwy miejscowo organ nadzoru górniczego.
- Szczególny wymiar mają także przepisy tej ustawy wskazujące na obowiązek zapobiegania szkodom powodowanym ruchem zakładu górniczego. Organy nadzoru górniczego, w myśl art. 109 ustawy, uprawnione są do egzekwowania od przedsiębiorcy górniczego obowiązku podejmowania przedsięwzięć minimalizujących ujemne skutki oddziaływania eksploatacji górniczej na środowisko, w tym na obiekty budowlane - wyjaśnia Zdzisław Kulczycki, dyrektor Departamentu Ochrony Środowiska i Gospodarki Złożem w Wyższym Urzędzie Górniczym.
Gdy teren jest gęsto zabudowany obiektami mieszkalnymi i infrastrukturą miejską, to szkody są poważniejsze, a nawet mogą być groźne. Polski węgiel wydobywa się spod najgęściej w kraju zabudowanego i zamieszkiwanego terenu.
Natura nie zapomina
Stara górnicza prawda mówi, że to, co się wybierze spod ziemi, znajdzie kiedyś odzwierciedlenie na powierzchni w postaci deformacji terenu. Ale natura czasami nas mocno zaskakuje.
Co na temat szkód mówi nauka? Wszystko zależy od technologii. Jeśli eksploatacja górnicza jest prowadzona z zawałem stropu, to 80 proc. grubości wyeksploatowanego złoża odzwierciedli się na powierzchni.
KOMENTARZE (8)
-
27.05.2009 08:56Rybnik-ul Staromiejska,Radoszowka,Niewiadomska,Frontowa
-
26.05.2009 22:35EDD
-
24.05.2009 11:03Takisobiemieszkaniec



Kopalnia Rydułtowy -Anna
Zwiększająca się w ostatnim czasie ilość wstrząsów wysokoenergetycznych ( co najmniej 1 raz w tygodniu) powoduje (...)