Polityka energetyczna: długa lista zarzutów
Dariusz Ciepiela - 2007-12-06
TOE podkreśla, że zakres merytoryczny Raportu 2030 oraz elementy Polityki energetycznej w licznych punktach powinny być ze sobą spójne. Dlatego Towarzystwo proponuje uwzględnienie wyników opracowywanego przez PKEE Raportu 2030 w Polityce energetycznej.
Nasi rozmówcy przypominają, że zgodnie z Prawem energetycznym "Polityka..." powinna zapewnić bezpieczeństwo energetyczne kraju, rozumiane jako "stan gospodarki umożliwiający pokrycie bieżącego i perspektywicznego zapotrzebowania odbiorców na paliwa i energię w sposób technicznie i ekonomicznie uzasadniony, przy zachowaniu wymagań ochrony środowiska".
W projekcie dokumentu nie określono jednak jego wpływu na środowisko, jest on więc niekompletny, a tym samym właściwie nie powinien być przedstawiany do konsultacji społecznych.
Czy to jest poważne?
Projekt Polityki energetycznej został przez wielu potraktowany poważnie, o czym świadczy m.in. duża liczna opinii, jakie napłynęły do Ministerstwa Gospodarki. Nie wiadomo jednak, czy to poważne podejście było słuszne. Prof. Jacek Malko zauważa, że w projekcie dokumentu dość obszernie uzasadnia się, dlaczego niedopuszczalne jest łączenie Lotosu i Orlenu - głównie z powodów zagwarantowania bezpieczeństwa energetycznego i zachowania konkurencji.
- Po przedstawieniu projektu "Polityki..." z ust wysokich rangą urzędników rządowych dowiedzieliśmy się, że połączenie Orlenu i Lotosu jest wskazane. Albo więc politycy nie bardzo wiedzą, co jest w tym dokumencie i mają do niego stosunek lekceważący, albo meandry polityki przewracają tezy, wydawałoby się, dowiedzione. To budzi nieufność. Jeżeli jest jedna taka wpadka, to jak traktować z większą powagą inne stwierdzenia równej wagi, jeśli chodzi o konsekwencje gospodarcze... - zastanawia się prof. Malko.
- Poprzednia strona
- 1
- 2
- 3
- 4


Nie dodano jeszcze żadnego komentarza