PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Polityka, prawo i pieniądze

Autor: Piotr Apanowicz
27-11-2014 13:13

Te trzy słowa na "p" trafnie, choć w największym uproszczeniu, opisują problemy, z którymi zmagają się menedżerowie zarządzający polskim przemysłem naftowym.

Nie sposób nie przyznać, że ostatnio czynią to z coraz lepszym skutkiem. Choć nie zawsze i nie wszędzie.
Najtrudniej jest w obszarze wyznaczonym przez owo pierwsze, tytułowe "p" - w polityce. Ta najskuteczniej opiera się biznesowej logice, co dla sektora tak wrażliwego na zewnętrzne uwarunkowania jak przemysł naftowy ma znaczenie kluczowe.

Coraz częściej i głośniej, wraz z narastaniem kryzysu rosyjsko-ukraińskiego, stawiane są pytania o to, czy i jak bardzo wydarzenia polityczne mogą wpłynąć na kształt polskiego rynku i czy mogą one doprowadzić do wprowadzenia jakichś zmian na naszej mapie dostaw ropy naftowej.

Pod względem infrastrukturalnym jesteśmy do tego w pełni przygotowani.

- Bezpieczeństwo dostaw ropy, zarówno do rafinerii polskich, jak i niemieckich, zaopatrywanych rurociągiem "Przyjaźń", gwarantuje nam rurociąg północny z Gdańska do Płocka, o przepustowości 30 mln ton rocznie - zapewnia Marcin Moskalewicz, prezes PERN "Przyjaźń" (poz. 551. w zestawieniu).

Według niego, gdyby więc z rurociągiem "Przyjaźń" wystąpiły jakiekolwiek kłopoty, PERN jest w stanie w pełni zabezpieczyć dostawy ropy naftowej poprzez gdański Naftoport do obydwu rafinerii polskich oraz niemieckich w Schwedt i Leunie.

ROSJA KURKA NIE ZAKRĘCI

Problem w tym, że polskie rafinerie przerabiają przede wszystkim ropę rosyjską nie tylko dlatego, że tak zostały przed laty skonfigurowane, ale również dlatego, że jest ona tańsza od innych jej gatunków dostępnych na światowym rynku.

Eksperci uspokajają jednak, że odcięcie naszego rynku od dostaw rosyjskiego surowca praktycznie nie wchodzi w grę. A przynajmniej prawdopodobieństwo wystąpienia takiej sytuacji jest bardzo małe; wprost bliskie zera. Takiego zdania jest choćby Zbigniew Paszkowicz, wiceprezes Grupy Lotos (poz. 4. w zestawieniu), który podkreśla, że w razie potrzeby byłaby ona w stanie funkcjonować, przerabiając ropę niepochodzącą ze złóż rosyjskich. A to dzięki temu, że Lotos dokonał technologicznego skoku, realizując program "10+".

- Nie tylko powiększyliśmy zdolności przerobowe, ale przygotowaliśmy też nasze instalacje do przerobu różnych gatunków ropy, także tych ciężkich, wysokokorozyjnych. Testowo przerabialiśmy ich ponad 100.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 899 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP