Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Polscy stoczniowcy na pływających budowach

Autor: Dariusz Malinowski
16-05-2011 00:00
Polscy stoczniowcy na pływających budowach

Polscy stoczniowcy budują i wykańczają najciekawsze obiekty pływające na świecie - platformy i statki wydobywcze. Nasza obecność w Norwegii związana z ropą i gazem staje się coraz bardziej widoczna.

Kiedy nadarza się okazja do zobaczenia Skarva - jednej z największych na świecie jednostek pływającej do wydobycia, składowania i przeładunku węglowodorów klasy FPSO (z ang. Floating Production, Storage and Offloading Unit) - nie sposób się wahać. Szybkie pakowanie, trzygodzinny lot samolotem i już jesteśmy w norweskim Haugesund. Stamtąd jeszcze godzina jazdy - brzegiem morza przez mosty i dziewięciokilometrowy tunel - do Aker Stord. To właśnie tam, w stoczni, na podzielonym fiordami wybrzeżu Morza Norweskiego, trwają ostatnie prace wykończeniowe. Skarv, potężna, ale przede wszystkim niezwykle wyspecjalizowana jednostka pływająca, ma wkrótce wyruszyć w dziewiczy rejs na szelf - po gaz i ropę.
Z Krakowa i z Korei

W Aker Stord przywitało nas słońce, ale po chwili nad zimnymi wodami Bomlafjordu zaczyna mżyć. Wokół sięgające kilkuset metrów szczyty, na zboczach resztki śniegu, uboga roślinność, zamiast zieleni brązy i szarości - paleta polskiego przedwiośnia, choć w kalendarzu już połowa kwietnia. Jesteśmy w centrum stoczniowym Norwegii, w połowie drogi między Haugesund a Bergen. To tu powstają platformy wydobywcze należące do największych na świecie koncernów. Najsłynniejsza to wybudowana przed dekadą platforma Troll A należąca do norweskiego koncernu paliwowego Statoil. Prawie półkilometrowej wysokości obiekt waży wraz z balastem ponad milion ton.

Prawdopodobnie jest też najcięższym obiektem kiedykolwiek przemieszczanym przez człowieka. W stoczniowym biurze wita nas drobna, uśmiechnięta brunetka, ubrana w pomarańczowy roboczy kombinezon. Na rękawach i plecach liczne elementy odblaskowe. Na białym kasku naklejka: Anna Gravdal. Pierwsze zaskoczenie - pani Gravdal wita nas piękną polszczyzną.

- Urodziłam się w Krakowie. W Norwegii mieszkam od sześciu lat - wyjaśnia z uśmiechem. Początkowo na kasku było także nazwisko panieńskie Skrzypek, ale Norwedzy łamali sobie na nim języki. Pani Anna będzie naszą "eskortą" i przewodnikiem po terenie stoczni i na samym statku. Ma nas chronić przed wszelkimi zagrożeniami, w stoczni odpowiada m.in. za szkolenia BHP.

Jak to się stało, że znalazła się na - co tu kryć - dość ponurym wybrzeżu Norwegii, półtora tysiąca kilometrów od domu? - Skończyłam dziennikarstwo.

Później uczyłam się w kolegium językowym, poznałam przyszłego męża, no i teraz jestem w Norwegii - wyjaśnia. Oboje z mężem pracują, w domu nie ma czasu na nudę. Cały czas wypełnia 23-miesięczny synek Karl-Andreas.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP