Polska branża konstrukcji stalowych w dobie kryzysu
Konstrukcje Stalowe - 2009-07-14
Zrodzony w USA kryzys finansowy szybko nabrał wymiaru globalnego i uderzył także w naszą gospodarkę. Ta zaś okazała się nań bardziej odporna niż gospodarki innych krajów, co nie oznacza, że całkiem odporna. Ów kryzys był zaskoczeniem jedynie dla światowych guru makroekonomii i analityków finansowych. Dla wielu ludzi innych profesji - nie. Już od lat bowiem od zajmujących się zarządzaniem, menedżerów przedsiębiorstw, socjologów, psychologów, politologów, dziennikarzy napływały niepokojące sygnały wieszczące zbliżający się kryzys.
A to dlatego, że od kilkunastu lat w światowej gospodarce działy się zjawiska tylko pozornie odległe od siebie i od makroekonomii, które doprowadziły prostą drogą do tego z czym mamy do czynienia
obecnie. Nie były jednak one albo w ogóle analizowane, albo analizowali je fragmentarycznie specjaliści np. od zarządzania, czy socjologowie. Makroekonomiści i analitycy finansowi nie zaprzątali
sobie nimi głowy. Nie mogli.
Makroekonomia jest nauką interdyscyplinarną, w której, jak to ktoś powiedział, "ekonomii jest nie więcej niż 10%". Tymczasem, współcześni makroekonomiści, analitycy finansowi zajmują się tylko nią. Przez to niektórzy makroekonomii w obecnym kształcie odmawiają prawa do nazywania się nauką. Kryzys trawa, natomiast prób kompleksowej analizy przyczyn jego powstania nadal nie widać, co najwyżej jakieś płytkie, przyczynkarskie rozważania. To nieuchronnie prowadzi do wniosku, że makroekonomia jest zbyt poważną sprawą by zajmowanie się nią pozostawić jedynie makroekonomistom - felietonistom i analitykom finansowym - wróżbitom.
Kryzys dotknął także polski sektor budowlany, choć wszystkie jego podsektory nie w takim samym stopniu i nie w taki sam sposób. Kryzys, w różnych przejawach, odczuwa także polska branża konstrukcji stalowych. Czy w ogóle odczuwa, na ile, jakie są i mogą być jego konsekwencje? Oto tylko niektóre z pytań, na które mieliśmy nadzieję uzyskać odpowiedzi, w dyskusji redakcyjnej, zorganizowanej przez Izbę, w cyklu publikowanych na łamach "Konstrukcji Stalowych" dyskusji na aktualne tematy, pod hasłem "Polska branża konstrukcji stalowych w dobie kryzysu - skutki i wyzwania".
Do udziału w dyskusji zaprosiliśmy:
- Olgierda R. Dziekońskiego - Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Infrastruktury,
- Marka Gutkowskiego - Prezesa Zarządu, Dyrektora Zarządzającego Mostostal Kielce S.A.,
- Aleksandra Jonka - Wiceprezesa Zarządu Polimex-Mostostal S.A.,
- Andrzeja Kowalskiego - Prezesa "Energoprojekt-Katowice" S.A.,
- Janusza A. Lewandowskiego - Członka Zarządu, Dyrektora Pionu Budownictwa Drogowo-Mostowego PRI "POL-AQUA" S.A.,
- Janusza Zaleskiego - Wiceprezesa Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.
Stronę redakcyjną reprezentowali: Mirosław Tabaczkiewicz - Dyrektor Biura Izby oraz Józef Kępka - Redaktor Naczelny dwumiesięcznika "Konstrukcje Stalowe".
Niżej prezentujemy autoryzowany zapis tej redakcyjnej dyskusji.
Jak światowy kryzys finansowy przełożył się na sytuację w polskim sektorze budowlanym?
- O. Dziekoński: - Dotknął przede wszystkim nasze budownictwo mieszkaniowe, które stanowi około 18% całego budownictwa. Banki zaczęły stosować o wiele bardziej ostrożnie procedury udzielania kredytów mieszkaniowych. To w znakomity sposób osłabiło popyt na mieszkania i tę sferę budownictwa. Kryzys finansowy przełożył się negatywnie również na tę część rynku budowlanego, która związana jest z budową obiektów komercyjnych. Chodzi tu o obiekty m.in. biurowe i handlowe. Ten segment stanowi kolejne 15-20% całego budownictwa. Przy czym w tym segmencie rynku zadziałały nie tylko restrykcyjne poczynania banków. Inwestorzy, ze względu na panującą sytuację, zaczęli być bardziej ostrożni w swych projektach inwestycyjnych. Jeżeli natomiast chodzi o resztę rynku budowlanego w Polsce, zwłaszcza o tę jego część, która związana jest z budownictwem infrastrukturalnym, to sytuacja, jak na istnieją-
Makroekonomia jest nauką interdyscyplinarną, w której, jak to ktoś powiedział, "ekonomii jest nie więcej niż 10%". Tymczasem, współcześni makroekonomiści, analitycy finansowi zajmują się tylko nią. Przez to niektórzy makroekonomii w obecnym kształcie odmawiają prawa do nazywania się nauką. Kryzys trawa, natomiast prób kompleksowej analizy przyczyn jego powstania nadal nie widać, co najwyżej jakieś płytkie, przyczynkarskie rozważania. To nieuchronnie prowadzi do wniosku, że makroekonomia jest zbyt poważną sprawą by zajmowanie się nią pozostawić jedynie makroekonomistom - felietonistom i analitykom finansowym - wróżbitom.
Kryzys dotknął także polski sektor budowlany, choć wszystkie jego podsektory nie w takim samym stopniu i nie w taki sam sposób. Kryzys, w różnych przejawach, odczuwa także polska branża konstrukcji stalowych. Czy w ogóle odczuwa, na ile, jakie są i mogą być jego konsekwencje? Oto tylko niektóre z pytań, na które mieliśmy nadzieję uzyskać odpowiedzi, w dyskusji redakcyjnej, zorganizowanej przez Izbę, w cyklu publikowanych na łamach "Konstrukcji Stalowych" dyskusji na aktualne tematy, pod hasłem "Polska branża konstrukcji stalowych w dobie kryzysu - skutki i wyzwania".
Do udziału w dyskusji zaprosiliśmy:
- Olgierda R. Dziekońskiego - Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Infrastruktury,
- Marka Gutkowskiego - Prezesa Zarządu, Dyrektora Zarządzającego Mostostal Kielce S.A.,
- Aleksandra Jonka - Wiceprezesa Zarządu Polimex-Mostostal S.A.,
- Andrzeja Kowalskiego - Prezesa "Energoprojekt-Katowice" S.A.,
- Janusza A. Lewandowskiego - Członka Zarządu, Dyrektora Pionu Budownictwa Drogowo-Mostowego PRI "POL-AQUA" S.A.,
- Janusza Zaleskiego - Wiceprezesa Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa.
Stronę redakcyjną reprezentowali: Mirosław Tabaczkiewicz - Dyrektor Biura Izby oraz Józef Kępka - Redaktor Naczelny dwumiesięcznika "Konstrukcje Stalowe".
Niżej prezentujemy autoryzowany zapis tej redakcyjnej dyskusji.
Jak światowy kryzys finansowy przełożył się na sytuację w polskim sektorze budowlanym?
- O. Dziekoński: - Dotknął przede wszystkim nasze budownictwo mieszkaniowe, które stanowi około 18% całego budownictwa. Banki zaczęły stosować o wiele bardziej ostrożnie procedury udzielania kredytów mieszkaniowych. To w znakomity sposób osłabiło popyt na mieszkania i tę sferę budownictwa. Kryzys finansowy przełożył się negatywnie również na tę część rynku budowlanego, która związana jest z budową obiektów komercyjnych. Chodzi tu o obiekty m.in. biurowe i handlowe. Ten segment stanowi kolejne 15-20% całego budownictwa. Przy czym w tym segmencie rynku zadziałały nie tylko restrykcyjne poczynania banków. Inwestorzy, ze względu na panującą sytuację, zaczęli być bardziej ostrożni w swych projektach inwestycyjnych. Jeżeli natomiast chodzi o resztę rynku budowlanego w Polsce, zwłaszcza o tę jego część, która związana jest z budownictwem infrastrukturalnym, to sytuacja, jak na istnieją-










Nie dodano jeszcze żadnego komentarza