Polska energetycznie bezpieczna
Dariusz Ciepiela - 2007-04-17
Poziom bezpieczeństwa energetycznego Polski jest znacznie wyższy niż większości krajów wspólnoty - uważa Komisja Europejska.
Według danych KE, w roku 2004 Polska zajmowała trzecią pozycję wśród krajów Unii Europejskiej, jeśli chodzi o poziom niezależności energetycznej. Lepszy wskaźnik posiadały jedynie Dania i Wielka
Brytania.
Tak wysokie miejsce w zestawieniu Polska zawdzięcza krajowym złożom węgla kamiennego i brunatnego, z których łącznie produkuje się ok. 96 proc. energii elektrycznej.
Dzięki posiadaniu złóż gazu ziemnego, Polska znajduje się na czwartym miejscu wśród 25 krajów UE (bez Bułgarii i Rumunii), jeśli chodzi o uzależnienie od jego importu. Jeśli chodzi o uzależnienie od zewnętrznych dostaw ropy, w roku 2004 Polska zajmowała dziewiątą pozycję. Poziom bezpieczeństwa energetycznego Polski jest więc znacznie wyższy niż większości krajów Unii Europejskiej.
W najbliższych latach te proporcje nie powinny się zasadniczo zmienić, ponieważ poziom wydobycia węgla kamiennego i brunatnego oraz gazu ma być w Polsce na poziomie zbliżonym do obecnego. Wzrośnie natomiast uzależnienie całej Unii Europejskiej od importu surowców energetycznych.
Niebezpieczeństwo energetyczne
W komunikacie Komisji Europejskiej do Rady Europejskiej i Parlamentu Europejskiego dotyczącym europejskiej polityki energetycznej przyznano, że Europa jest w coraz większym stopniu uzależniona od importu węglowodorów. Jeśli nie nastąpią żadne zmiany do 2030 r., to zależność Unii Europejskiej od importu surowców energetycznych wzrośnie z obecnego poziomu 50 proc. do 65 proc. Oczekuje się, że do 2030 r. uzależnienie od importu gazu wzrośnie z 57 proc. do 84 proc., a ropy z 82 proc. do 93 proc.
KE przyznała, że niesie to ze sobą ryzyko polityczne i ekonomiczne, ponieważ duża część dostawców surowców energetycznych, zwłaszcza ropy i gazu, to państwa niestabilne politycznie lub leżące w zapalnych regionach świata.
Komisja zdaje sobie sprawę, że na całym świecie zapotrzebowanie na zasoby energetyczne jest bardzo wysokie i stale rośnie. Według szacunków Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), globalne zapotrzebowanie na ropę naftową wzrośnie do 2030 roku o 41 proc.
W komunikacie przyznano, że "nie wiadomo, w jaki sposób podaż zrównoważy taki popyt". IEA stwierdza w swojej prognozie z roku 2006 dotyczącej sytuacji energetycznej na świecie, że "szczególnie niepewne są zdolność i wola głównych producentów ropy i gazu do zwiększenia inwestycji w celu zaspokojenia rosnącego globalnego zapotrzebowania". A więc ryzyko załamania się dostaw stale rośnie.
Tak wysokie miejsce w zestawieniu Polska zawdzięcza krajowym złożom węgla kamiennego i brunatnego, z których łącznie produkuje się ok. 96 proc. energii elektrycznej.
Dzięki posiadaniu złóż gazu ziemnego, Polska znajduje się na czwartym miejscu wśród 25 krajów UE (bez Bułgarii i Rumunii), jeśli chodzi o uzależnienie od jego importu. Jeśli chodzi o uzależnienie od zewnętrznych dostaw ropy, w roku 2004 Polska zajmowała dziewiątą pozycję. Poziom bezpieczeństwa energetycznego Polski jest więc znacznie wyższy niż większości krajów Unii Europejskiej.
W najbliższych latach te proporcje nie powinny się zasadniczo zmienić, ponieważ poziom wydobycia węgla kamiennego i brunatnego oraz gazu ma być w Polsce na poziomie zbliżonym do obecnego. Wzrośnie natomiast uzależnienie całej Unii Europejskiej od importu surowców energetycznych.
Niebezpieczeństwo energetyczne
W komunikacie Komisji Europejskiej do Rady Europejskiej i Parlamentu Europejskiego dotyczącym europejskiej polityki energetycznej przyznano, że Europa jest w coraz większym stopniu uzależniona od importu węglowodorów. Jeśli nie nastąpią żadne zmiany do 2030 r., to zależność Unii Europejskiej od importu surowców energetycznych wzrośnie z obecnego poziomu 50 proc. do 65 proc. Oczekuje się, że do 2030 r. uzależnienie od importu gazu wzrośnie z 57 proc. do 84 proc., a ropy z 82 proc. do 93 proc.
KE przyznała, że niesie to ze sobą ryzyko polityczne i ekonomiczne, ponieważ duża część dostawców surowców energetycznych, zwłaszcza ropy i gazu, to państwa niestabilne politycznie lub leżące w zapalnych regionach świata.
Komisja zdaje sobie sprawę, że na całym świecie zapotrzebowanie na zasoby energetyczne jest bardzo wysokie i stale rośnie. Według szacunków Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), globalne zapotrzebowanie na ropę naftową wzrośnie do 2030 roku o 41 proc.
W komunikacie przyznano, że "nie wiadomo, w jaki sposób podaż zrównoważy taki popyt". IEA stwierdza w swojej prognozie z roku 2006 dotyczącej sytuacji energetycznej na świecie, że "szczególnie niepewne są zdolność i wola głównych producentów ropy i gazu do zwiększenia inwestycji w celu zaspokojenia rosnącego globalnego zapotrzebowania". A więc ryzyko załamania się dostaw stale rośnie.
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- Następna strona
KOMENTARZE (9)
-
17.03.2011 19:16Kochamy Czarnobyl.
-
01.04.2010 14:02krzysztof
-
01.04.2010 13:54marek


Czarnobyl
WikiLeaks w natarciu. Japońskie standardy radioaktywności są przestarzałe, a rząd ukrywał przed społeczeństwem wypadki nuklearne i (...)