Autor: Marcin Łęczek | 2007-11-08
Polska powinna się przygotować do przeróbki węgla
Społeczeństwo wodorowe to nośne hasło, ale każda gospodarka rozwija się w sposób ciągły i nie możemy zrobić przeskoku - mówi w rozmowie z portalem wnp.pl dr Marek Ściążko, dyrektor Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu
- Po co chemicznie przerabiać węgiel, skoro można go po prostu wydobywać na powierzchnię i spalać?
- Węgiel nadal w większości będzie spalany i to nie ulega wątpliwości. Jednak są przynajmniej dwa zasadnicze czynniki, które sprawiają, że węgiel staje się ponownie atrakcyjnym surowcem chemicznym. Pierwszy jest związany z rosnącymi cenami "czystszych" nośników energii, jakimi są niewątpliwie gaz ziemny i ropa naftowa. Gaz jest znakomitym produktem dla przemysłu chemicznego, w tym nawozowego, a z ropy produkowane są paliwa napędowe.Przy obecnym tempie wzrostu cen gazu, praktycznie już dzisiaj w Polsce - tak wskazują przynajmniej wyniki analiz - opłaca się chemicznie przetwarzać węgiel na gaz syntezowy, to znaczy podmieniać gaz ziemny stosowany w fabrykach chemicznych.
W przypadku paliw płynnych, ropa kosztuje już ponad 90 dolarów za baryłkę, może warto więc pomyśleć o produkowaniu ropy z węgla. Jednak ropa "węglowa" kosztowałaby od 70 do 80 dolarów z uwzględnieniem kosztów emisji dwutlenku węgla. Różnica pomiędzy tą ceną i ceną ropy "naturalnej" wciąż jest jeszcze zbyt mała. Nie wiemy przecież na ile stabilne są obecne ceny ropy i czy w najbliższym czasie surowiec ten nie stanieje.
Niemniej są to kierunki z pewnością poważnie brane na świecie pod uwagę. W Chinach już dzisiaj buduje się fabryki paliw płynnych oraz substytutu gazu ziemnego dla przemysłu chemicznego.
Jest jeszcze drugi powód, dla którego chemiczna przeróbka węgla może się okazać wkrótce bardzo ważna. Perspektywicznie złoża ropy są znacznie mniejsze niż węgla kamiennego, licząc oczywiście średnio w świecie. Dlatego właśnie, co może się wydawać paradoksalne, największe wydatki na badania ponoszą firmy petrochemiczne, które rozwijając technologie węglowe starają się je doprowadzić do wielkoskalowych zastosowań, żeby mieć również w swojej ofercie handlowej równoległy do ropy nośnik energii.
Jeśli nie będziemy podejmować decyzji dotyczących zgazowywania i produkcji substytutu gazu ziemnego dla chemii już dzisiaj, to możemy stracić możliwość podejścia do tego tematu w ogóle w przyszłości, bo świat nas znacznie wyprzedzi, a my będziemy wciąż zależni od gazu z rury, która idzie z jednego kierunku. Dlatego uważam, że nie ma innej możliwości, jak tylko przygotować się do chemicznego przetwarzania węgla.
KOMENTARZE (6)
Centrum Zrównoważonego Rozwoju
15.10.2008 13:34
Carletto
29.11.2007 13:58
hmm
13.11.2007 20:32
