Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Polska, ropa i Europa

Autor: Marcin Szczepański
26-12-2010 00:00
Polska, ropa i Europa
- Nie mamy problemów ze sprzedażą dodatkowych ilości produktów. Rynek na nie czeka - przekonuje prezes Lotosu Paweł Olechnowicz. Wybrane aktywa rafineryjne w Europie

Środkowoeuropejski rynek rafineryjny odbudowuje się po kryzysie, który nadwątlił kondycję branży. Inwestycje i rosnący popyt dają podstawę do optymizmu. Perspektywa zmian własnościowych to już domena przypuszczeń i niepewności.

Na rynek produkcji paliw patrzymy w Polsce przede wszystkim pod kątem rodzimych producentów - Orlenu i Lotosu. Może to być jednak mylące dla całego obrazu tej branży sektora naftowego w naszym regionie.
Kryzys gospodarczy uderzył bowiem szczególnie mocno właśnie w rafinerie - spowolnienie gospodarcze skutkowało zmniejszonym popytem na paliwa, co dla rafinerii jest najgroźniejszym z możliwych scenariuszy. Zakłady, które sprawnie funkcjonują przy ponad 90-proc. wykorzystaniu mocy przerobowych, często musiały działać na granicy opłacalności. Wiele z nich tę granicę przekroczyło - stąd liczne przestoje w rafineriach na całym świecie lub decyzje o całkowitym zamykaniu zakładów bądź ich sprzedaży.

Kto ile stracił?

- Rynek rzeczywiście ucierpiał mocno w kryzysie, choć i bez tego prawdopodobnie osiągnąłby swoje nasycenie w wyniku ogromnych inwestycji na Bliskim i Dalekim Wschodzie w ostatnich dwóch latach - mówi Tamas Pletser, ekspert z ING-EMEA Research.

Drugim negatywnym czynnikiem w ostatnim okresie były niskie poziomy marż rafineryjnych, bolesne tym bardziej, że jeszcze w 2008 roku opłacalność przerobu ropy była na rekordowo wysokich poziomach. Zdaniem analityka ING, to także było jednak nieuniknione. Marże rafineryjne kształtują się bowiem w ramach cykli koniunkturalnych.

- W 2009 roku, tak czy inaczej, marże by spadły. Kryzys pogłębił tylko ten trend i przyspieszył jego narastanie - stwierdza Pletser.

W normalnych warunkach rynkowych, porównując wyniki poszczególnych spółek, można się zastanawiać, kto zyskał, a kto stracił. W realiach kryzysu pytanie było inne - kto stracił więcej, a kto mniej?

W powszechnej opinii ekspertów w najkorzystniejszej sytuacji znajdowały się tzw. koncerny pionowo zintegrowane, tzn. takie, które w swoim portfolio oprócz aktywów rafineryjnych czy sieci detalicznej mają także segment wydobywczy i energetyczny.

- Załamanie na rynku rafineryjnym, jakie mogliśmy obserwować w ciągu ostatniego roku, potwierdziło zasadę, iż dywersyfikacja działalności jest kluczem do sukcesu - uważa Monika Kalwasińska z Domu Maklerskiego PKO BP. - Koncerny, które poza segmentem rafineryjnym są obecne także w upstreamie czy też energetyce, wykazały się podczas kryzysu większą odpornością na wahania koniunktury. Widać to chociażby po OMV czy też MOL-u, które nie tylko poprawiają wyniki, ale też są aktywne na rynku akwizycji, umacniając dalej swoją pozycję w regionie.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP