Autor: Tadeusz Gańczarczyk | 2009-11-27
Polskie firmy czeka próba płynności
Wyniki finansowe polskich firm są całkiem dobre, jak na obecny stan koniunktury. Przedsiębiorstwa sprawnie dostosowały się do kryzysu finansowego na świecie. Czy równie pomyślnie pokonają trudną drogę wychodzenia z dołka?
Mając na uwadze naturalny wzrost awersji do ryzyka ze strony banków, kluczowe wydaje się zatem jak najszybsze wdrożenie systemu poręczeń dla przedsiębiorstw w ramach rządowego programu
"Wspieranie przedsiębiorczości z wykorzystaniem poręczeń i gwarancji Banku Gospodarstwa Krajowego".
W odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku, NBP zapowiada wprowadzenie nowego instrumentu, który powinien zachęcić banki do kredytowania przedsiębiorstw - kredytu wekslowego. - W ramach tego instrumentu NBP przyjmuje do dyskonta weksle własne wystawione przez podmioty gospodarcze na banki - wyjaśniają eksperci NBP.
Warto też wspomnieć o istniejącym do lipca kredycie technologicznym Pekao SA, który umożliwia małym i średnim firmom pozyskanie środków na zakup oraz wdrożenie najnowszych światowych technologii. Ten kredyt może być częściowo spłacony przez BGK w formie premii technologicznej.
W poszukiwaniu kapitału
Na stan finansów w gospodarce ogromny wpływ mają, i na szczęście będą miały w najbliższych latach, środki pomocowe Unii Europejskiej. W ocenie Komisji Europejskiej Polska jest na pierwszym miejscu w Europie, jeśli chodzi o wydawanie środków z funduszy strukturalnych z budżetu 2007-13. Jak wynika z danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, od uruchomienia programów na lata 2007-13 podpisano umowy na dofinansowanie o wartości ok. 76,2 mld zł, z tego UE zrefunduje 54,7 mld zł. To około 20 proc. całej puli środków unijnych na ten okres. W latach 2007-13 Polska może wykorzystać ponad 67 mld euro. Pieniądze trzeba będzie wydać do 2015 roku.
Przyspieszenie pozyskiwania środków certyfikowanych (zaakceptowanych przez Komisję Europejską) to niewątpliwie interes wagi państwowej. Jak poinformowała podczas ostatniej konferencji prasowej minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska, plan ten po trzech kwartałach został przekroczony o 14 proc. W całym 2009 roku KE zatwierdzi prawdopodobnie 16,8 mld zł wydatków inwestycyjnych w Polsce. Są one nam potrzebne jak kani deszcz, bo łagodzą brak pieniądza w obiegu i podtrzymują rozwój gospodarki.
Zdaniem wiceministra Adama Zdziebło, wiele utrudnień i przeszkód, jakie napotykali aplikujący po środki z perspektywy finansowej 2004-06, to już historia. Obecnie MRR standaryzuje terminy i procesy, co ma uprościć ocenę wniosków o dofinansowanie oraz skrócić czas zawierania umów. Wszędzie tam, gdzie to możliwe, ograniczana jest liczba wymaganych załączników.
W odpowiedzi na zapotrzebowanie rynku, NBP zapowiada wprowadzenie nowego instrumentu, który powinien zachęcić banki do kredytowania przedsiębiorstw - kredytu wekslowego. - W ramach tego instrumentu NBP przyjmuje do dyskonta weksle własne wystawione przez podmioty gospodarcze na banki - wyjaśniają eksperci NBP.
Warto też wspomnieć o istniejącym do lipca kredycie technologicznym Pekao SA, który umożliwia małym i średnim firmom pozyskanie środków na zakup oraz wdrożenie najnowszych światowych technologii. Ten kredyt może być częściowo spłacony przez BGK w formie premii technologicznej.
W poszukiwaniu kapitału
Na stan finansów w gospodarce ogromny wpływ mają, i na szczęście będą miały w najbliższych latach, środki pomocowe Unii Europejskiej. W ocenie Komisji Europejskiej Polska jest na pierwszym miejscu w Europie, jeśli chodzi o wydawanie środków z funduszy strukturalnych z budżetu 2007-13. Jak wynika z danych Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, od uruchomienia programów na lata 2007-13 podpisano umowy na dofinansowanie o wartości ok. 76,2 mld zł, z tego UE zrefunduje 54,7 mld zł. To około 20 proc. całej puli środków unijnych na ten okres. W latach 2007-13 Polska może wykorzystać ponad 67 mld euro. Pieniądze trzeba będzie wydać do 2015 roku.
Przyspieszenie pozyskiwania środków certyfikowanych (zaakceptowanych przez Komisję Europejską) to niewątpliwie interes wagi państwowej. Jak poinformowała podczas ostatniej konferencji prasowej minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska, plan ten po trzech kwartałach został przekroczony o 14 proc. W całym 2009 roku KE zatwierdzi prawdopodobnie 16,8 mld zł wydatków inwestycyjnych w Polsce. Są one nam potrzebne jak kani deszcz, bo łagodzą brak pieniądza w obiegu i podtrzymują rozwój gospodarki.
Zdaniem wiceministra Adama Zdziebło, wiele utrudnień i przeszkód, jakie napotykali aplikujący po środki z perspektywy finansowej 2004-06, to już historia. Obecnie MRR standaryzuje terminy i procesy, co ma uprościć ocenę wniosków o dofinansowanie oraz skrócić czas zawierania umów. Wszędzie tam, gdzie to możliwe, ograniczana jest liczba wymaganych załączników.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
