Autor: Jerzy Dudała | 2011-12-27
Polskie górnictwo węgla ma perspektywy w nowej polityce UE
Polskie górnictwo węgla kamiennego ma perspektywy mimo restrykcyjnej wobec tego paliwa polityki UE. Kluczem do przyszłości branży jest jednak efektywność, dyscyplina kosztowa i stabilne finansowanie.
Koniunktura na rynku węgla i jego ceny zadecydowały o dobrych wynikach firm górniczych. Po trzech kwartałach 2011 r. polskie spółki węglowe - inaczej niż w latach ubiegłych - mogą się pochwalić swymi wynikami.
Wysokie ceny węgla umożliwiły polskiemu górnictwu odbicie w zakresie realizowanych inwestycji. Ale warunki są coraz trudniejsze - schodzi się z wydobyciem coraz głębiej, przez co rosną zagrożenia i koszty. Ceny węgla w ARA kształtują się w granicach 115-120 dolarów za tonę, a zatem węgiel importowany oferowany jest po cenach wyższych, niż ma to miejsce w przypadku polskich producentów.- To stwarza możliwość wzrostu cen - mówi Roman Łój, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego. - Przewidujemy, że te ceny będą wzrastać w przedziale między 10 a 20 proc. Mimo niezłej sytuacji, górnicy nie tracą z oczu zagrożeń. Możliwe schłodzenie gospodarki Chin oznaczałoby pojawienie się na rynku takich ilości węgla, które spowodowałoby znaczące przetasowania cenowe.
Grunt to zasoby
- Pomimo ostatniej korekty, ceny węgla i koksu nadal utrzymują się na stosunkowo wysokim poziomie - ocenia prezes JSW Jarosław Zagórowski. - Jako znaczącemu eksporterowi sprzyja nam także osłabienie złotego. Jeśli światowy kryzys będzie się pogłębiał, popyt na koks i węgiel będzie malał, pogłębiając spadek cen, co niestety negatywnie odbije się na naszych przyszłych wynikach.
Polskie spółki nie korzystają jednak w pełni ze światowej koniunktury na węgiel właśnie z powodu problemów z wydobyciem. JSW nie zrealizuje w tym roku założonego poziomu wydobycia z powodu zdarzeń górniczych.
Również Katowicki Holding Węglowy nie wydobędzie w tym roku tyle węgla, ile zaplanował. W 2012 r. KHW zakłada wydobycie na poziomie powyżej 13 mln ton.
- Najgorsze byłoby wstrzymanie inwestycji - ocenia Zagórowski. - Odbudowa frontu wydobywczego jest niezbędna. W tym zakresie nie można ciąć kosztów.
Co zatem powinni robić polscy producenci węgla? Analitycy wyliczają - należy inwestować, podnosić efektywność, lepiej wykorzystywać zasoby ludzkie. Tak, by efektywny czas pracy górników był dłuższy (modernizacja systemów transportu dołowego i klimatyzacji). Trzeba stale podnosić efektywność.
Polskie górnictwo operujące na bardzo niskich marżach i przy od lat rosnących kosztach w czasie dekoniunktury może stanąć pod ścianą. Ręce wiąże menedżerom olbrzymi udział kosztów stałych - ich uelastycznianie powinno być stałym procesem.


