PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Popłynęli z ropą

Autor: Dariusz Malinowski
27-06-2009 00:00 |  aktualizacja: 27-06-2009 17:45
Popłynęli z ropą

Gdy w czerwcu ubiegłego roku za baryłkę surowca płacono 147 dolarów, część inwestorów prognozowała, że na przełomie ubiegłego i bieżącego roku pęknie granica 200 dolarów. Kryzys szybko zweryfikował te założenia, branża paliwowa boleśnie odczuła jego skutki.

W ciągu roku branża paliwowa popadała z jednej skrajności w drugą. Gdy ceny surowca biły rekordy, wszyscy właściciele złóż uruchamiali produkcję. Otwierano nawet te złoża, które ze względu na małą wydajność od lat były zamknięte. Koncerny paliwowe snuły plany ekspansji na tereny trudno dostępne, bo przy tak wysokich cenach ropy i tak opłacało się ją wydobywać.
Kryzys zweryfikował te plany. Zanim się to jednak stało, już wcześniej nad paliwową branżą zaczęły się gromadzić czarne chmury. Po pierwsze 147 dolarów za baryłkę dla wielu potencjalnych odbiorców okazało się ceną nie do zaakceptowania. Ograniczać zakupy ropy zaczęło wielu odbiorców. I nawet jeśli chodziło o niewielkie w sumie ilości, to - milion do miliona - i ubytek w popycie poczuli nawet światowi giganci. Co więcej, przy bardzo zbilansowanym rynku nawet niewielki spadek popytu wywoływał gwałtowną przecenę. Ceny ropy błyskawicznie zaczęły spadać.

- Tego spadku nikt nie przewidział. Oczywiście specjaliści zastanawiali się, ile rynek jeszcze wytrzyma, ale po tym, jak okazało się, że w USA rozpoczyna się kryzys, kwestią było już nie kiedy, lecz jakiej skali będą to spadki - mówi Rob Teaser, analityk z giełdy surowcowej NYMEX.

Ubiegłoroczne spadki miały bardzo poważny wpływ na sytuację finansową koncernów naftowych, zaczynając od potentatów, a kończąc na firmach całkiem małych.

- Po pierwsze spadły marże. Nagle okazało się, że przerób ropy nie jest tak dochodowy, jak wcześniej. Co więcej, stało się jasne, że część instalacji uruchomionych przy rosnącym popycie straciła sens przy malejącym zapotrzebowaniu. Ale do najgorszego doszło w kwestii wydobycia - dodaje Teaser.

Gdy ceny ropy szybują w górę, opłaca się wydobywać surowiec z trudno dostępnych, czyli drogich złóż. Wysokie ceny surowca sprzyjają uruchamianiu odwiertów, np. na Syberii, na Alasce i spod dna morza. Jednak koszt wydobycia baryłki ropy wynosi tam 50, a nierzadko i więcej dolarów. Gdy ceny ropy spadają, surowca z takich złóż nie opłaca się już wydobywać, a inwestycje zostały już poczynione.

Zdaniem specjalistów, prawie wszystkie firmy naftowe zaangażowały się finansowo w takie niezbyt opłacalne obecnie inwestycje. O jakich kwotach mówimy? Specjaliści nie są zgodni. Jednak w skali całego przemysłu naftowego inwestycje, które się nie spłacą, mogą być warte nawet miliardy dolarów.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


45 151 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP