Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Postęp - nie rewolucja

Autor: Marek Paszczela
18-05-2001 00:00

Powołując się na opinię rozmówców trzeba stwierdzić, że wszystko co można było wynaleźć nowego w przypadku łożysk tocznych już się dokonało. Pozostały wysiłki zmierzające do poprawienia wytrzymałości. Rewolucji więc nie będzie.

- Do wynalezienia w łożyskach nie zostało już chyba nic. Do poprawienia coś się jeszcze znajdzie. Przede wszystkim przy maksymalnej automatyzacji produkcji, co powoduje utrzymanie wysokiej i stałej jakości wyrobu. Jakieś zmiany przyniosą pewnie jeszcze badania jakościowe nad materiałami stosowanymi podczas produkcji łożysk - zastanawia się Kazimierz Szulewski, doradca ds. technicznych w firmie IMPEX-łożyska.
Takim opiniom trzeba wierzyć, ponieważ Kazimierz Szulewski ma 40-letnie doświadczenia techniczne związane z łożyskami, najpierw jako pracownik biura konstrukcyjnego, opracowującego technologie i wyroby dla polskich fabryk, a obecnie osoba zajmująca się eksportem łożysk.
Obowiązujące do końca lat 80. przepisy stanowiły, że monopol na eksport wyprodukowanych w Polsce łożysk tocznych miała centrala handlu zagranicznego Impexmetal. Ona to doprowadziła do wypromowania na świecie handlowej marki FŁT, na którą składała się produkcja czterech polskich fabryk łożysk. Marki chyba nie najgorzej ocenianej, skoro trzy zakłady zostały bez trudu sprzedane wielkim światowym producentom, a czwarta, w Kraśniku, po perturbacjach spowodowanych wojskowym profilem produkcji, właśnie została wystawiona na sprzedaż.
- Firma Impex-łożyska wydzieliła się ze swojej spółki-matki w celu koncentracji na eksporcie tego wyrobu. A w związku z tym, że trzy fabryki: w Poznaniu, Kielcach i Sosnowcu zostały wykupione przez kapitał zachodni naszym odbiorcom proponujemy łożyska wykonane w Kraśniku. Przez cały okres powojenny nasi producenci łożysk gonili standardy produkcyjne i jakościowe swoich odpowiedników na Zachodzie. Wymagano od nas tej samej jakości wykonania co u producentów światowych, jednak za niższą cenę. I w ten sposób znajdowaliśmy dla siebie miejsce na rynku, i tak dzieje się dzisiaj - powiedział Kazimierz Szulewski.
Wspomniana automatyzacja procesu produkcji najdalej zaawansowana była w fabryce w Kielcach, gdzie w latach 70. i 80. zainstalowano automatyczne linie produkcyjne. Mają one jednak ekonomiczne uzasadnienie w produkcji masowej. Natomiast fabryka w Kraśniku produkuje łożyska większe niż wytwarza się w Kielcach, trudniej więc i o pełną automatyzację. Stąd zastosowano tam wycinki linii automatycznych.
- Proces technologiczny wszędzie jest podobny, a największe znaczenie mają ostatnie operacje wykańczające tzw. super finisz powierzchni bieżni i wysoka jakość kulek czy wałeczków - dodał Kazimierz Szulewski.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP