RSS
    • m.wnp.pl

Praca w kopalni: bezpiecznie, czyli efektywnie

Jerzy Dudała - 2009-01-01
W górnictwie jest tak, że inwestycje w bezpieczeństwo pracy górników idą w parze ze wzrostem wydajności. Nakłady w tej ważnej dziedzinie przekładają się wprost na wyniki ekonomiczne.
Mechanizacja, inwestycje w nowoczesne maszyny i urządzenia przekładają się na większe bezpieczeństwo, a także na wyższą wydajność. Tych kwestii nie powinno się oddzielać, ani, co gorsza, ich sobie przeciwstawiać. Podnoszenie efektywności wydobycia i standardów bezpieczeństwa pracy to ten sam proces.

- Kiedy byłem sztygarem na kopalni Szczygłowice, to było trzysta osób, a wydobycie wynosiło 700 ton na dobę - ocenia Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki. - A później na Budryku było 80 osób, a dobowe wydobycie wynosiło siedem tysięcy ton.

Markowski uważa, że przyszłości górnictwa należy upatrywać w wizjonerskich, nowoczesnych rozwiązaniach. Takich, jak na przykład system e-kopalnia opracowany przez Grupę Famur. System ten może stanowić przełom, jeśli chodzi o nadzorowanie i monitorowanie pracy maszyn górniczych.

- Chodzi o wyeliminowanie konieczności bieżącej i bezpośredniej obsługi maszyn i urządzeń, dzięki czemu mniej osób będzie przebywało w miejscach niebezpiecznych - mówi Ryszard Bednarz, wiceprezes zarządu ds. badań i rozwoju Famuru.

System e-kopalnia może przynieść wiele dobrego dla bezpieczeństwa, a także wydajności pracy. - Nie mają racji ci, którzy kręcą nosami i mówią, że ludzi nie da się zastąpić - zaznacza Jerzy Markowski. - Na przestrzeni ostatnich lat polskie górnictwo mocno się zmieniło i nadal będzie zmieniać.

Weźmy choćby odmetanowanie mające na celu zmniejszenie zagrożeń metanowych.

Dzięki niemu zwiększa się też efektywność, bo chociażby przerwy w pracy są krótsze.

Oczywiście, ludzie będą zjeżdżali pod ziemię, choćby po to, by zamontować tam wszystkie te nowoczesne urządzenia.

Również prof. Wiesław Blaschke z Polskiej Akademii Nauk wskazuje na fakt, że inwestycje w bezpieczeństwo pracy górników przekładają się na lepsze wyniki ekonomiczne. - Przecież zawsze w razie wypadków wstrzymywane jest wydobycie - mówi Blaschke. - A to wymierne straty.

Poza tym liczne wypadki przekładają się choćby na absencję chorobową pracowników.

A zatem na bezpieczeństwie nie można oszczędzać. Jeżeli chodzi o polskie górnictwo, to muszą w nim zostać poczynione inwestycje hamujące spadek wydobycia. Wiadomo, że przełożą się też na poprawę warunków pracy.

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze