Autor: Jerzy Dudała | 2009-01-01
Praca w kopalni: bezpiecznie, czyli efektywnie
W górnictwie jest tak, że inwestycje w bezpieczeństwo pracy górników idą w parze ze wzrostem wydajności. Nakłady w tej ważnej dziedzinie przekładają się wprost na wyniki ekonomiczne.
Przykładów wyrobów, które trzeba wycofywać, jest niestety sporo.
Najwięcej problemów sprawiają wyroby, które nie są objęte systemem dopuszczeń ani nadzorem. To dość duża gama, a wśród nich są m.in. środki chemiczne i tworzywa sztuczne. - Bywa i tak, że prowadzimy kontrolę i okazuje się, że dany wyrób, który zastosowano w kopalni, nie spełnia wymogów wynikających z deklaracji producenta - przyznaje Litwa.
Innym problemem jest obniżenie się poziomu usług świadczonych kopalniom przez firmy zewnętrzne. W Wyższym Urzędzie Górniczym wskazują również, że profesjonalizm kadr firm zewnętrznych - świadczących specjalistyczne usługi dla kopalń - pozostawia wiele do życzenia.
- Dowodem na to są choćby zdarzenia z 2008 roku, z którymi nie spotkaliśmy się wcześniej przez długie lata - mówi Piotr Litwa. - Przy wymianie lin w związku ze zbrojeniem szybu już dwukrotnie w 2008 roku doszło w dwóch kopalniach do niepokojących wydarzeń. Lina o dużym ciężarze w sposób niekontrolowany wpadła do szybu. Na szczęście nie doszło do wypadku. Niestety, jakość wykonywanych usług uległa obniżeniu.
Z kolei w firmach zewnętrznych narzekają na odpływ kadr, w tym także do spółek węglowych. Przez to firmy te mają często problemy z terminowym wywiązaniem się z kontraktów. To niedobra sytuacja zarówno dla tych firm, jak i dla kopalń, które muszą przekładać w czasie realizację określonych przedsięwzięć.
A może e-kopalnia
Polskie Centrum Techniki Górniczej znajdujące się w strukturach Grupy Famur opracowało i wykonało projekt e-kopalnia. System zarządza procesami produkcyjnymi kopalni oraz integruje maszyny górnicze z nadrzędną infrastrukturą informatyczną. Głównym celem zastosowania systemu jest redukcja kosztów serwisowania maszyn i urządzeń dzięki ich zdalnej diagnostyce. Umożliwia ona wykrywanie stanów przedawaryjnych i zapobieganie powstaniu awarii. System e-kopalnia złożony jest z sieci teleinformatycznej oraz punktów węzłowych, które działają na zasadzie serwerów dołowych. Każdy z serwerów wyposażono w rozbudowany system kontroli z obsługą dostępnych protokołów komunikacyjnych.
Dzięki połączeniu sieci ethernetowej z mechanizmami sterowania i systemami bezpieczeństwa oraz nadzoru pracy maszyn przeniesiono na wyższy poziom zarządzanie procesem wydobycia węgla. Upowszechnienie systemu mogłoby się przyczynić do zwiększenia bezpieczeństwa pracy górników poprzez eliminację bezpośredniej, bieżącej obsługi maszyn i urządzeń.
Najwięcej problemów sprawiają wyroby, które nie są objęte systemem dopuszczeń ani nadzorem. To dość duża gama, a wśród nich są m.in. środki chemiczne i tworzywa sztuczne. - Bywa i tak, że prowadzimy kontrolę i okazuje się, że dany wyrób, który zastosowano w kopalni, nie spełnia wymogów wynikających z deklaracji producenta - przyznaje Litwa.
Innym problemem jest obniżenie się poziomu usług świadczonych kopalniom przez firmy zewnętrzne. W Wyższym Urzędzie Górniczym wskazują również, że profesjonalizm kadr firm zewnętrznych - świadczących specjalistyczne usługi dla kopalń - pozostawia wiele do życzenia.
- Dowodem na to są choćby zdarzenia z 2008 roku, z którymi nie spotkaliśmy się wcześniej przez długie lata - mówi Piotr Litwa. - Przy wymianie lin w związku ze zbrojeniem szybu już dwukrotnie w 2008 roku doszło w dwóch kopalniach do niepokojących wydarzeń. Lina o dużym ciężarze w sposób niekontrolowany wpadła do szybu. Na szczęście nie doszło do wypadku. Niestety, jakość wykonywanych usług uległa obniżeniu.
Z kolei w firmach zewnętrznych narzekają na odpływ kadr, w tym także do spółek węglowych. Przez to firmy te mają często problemy z terminowym wywiązaniem się z kontraktów. To niedobra sytuacja zarówno dla tych firm, jak i dla kopalń, które muszą przekładać w czasie realizację określonych przedsięwzięć.
A może e-kopalnia
Polskie Centrum Techniki Górniczej znajdujące się w strukturach Grupy Famur opracowało i wykonało projekt e-kopalnia. System zarządza procesami produkcyjnymi kopalni oraz integruje maszyny górnicze z nadrzędną infrastrukturą informatyczną. Głównym celem zastosowania systemu jest redukcja kosztów serwisowania maszyn i urządzeń dzięki ich zdalnej diagnostyce. Umożliwia ona wykrywanie stanów przedawaryjnych i zapobieganie powstaniu awarii. System e-kopalnia złożony jest z sieci teleinformatycznej oraz punktów węzłowych, które działają na zasadzie serwerów dołowych. Każdy z serwerów wyposażono w rozbudowany system kontroli z obsługą dostępnych protokołów komunikacyjnych.
Dzięki połączeniu sieci ethernetowej z mechanizmami sterowania i systemami bezpieczeństwa oraz nadzoru pracy maszyn przeniesiono na wyższy poziom zarządzanie procesem wydobycia węgla. Upowszechnienie systemu mogłoby się przyczynić do zwiększenia bezpieczeństwa pracy górników poprzez eliminację bezpośredniej, bieżącej obsługi maszyn i urządzeń.
KOMENTARZE (4)
realista
31.03.2010 00:45
radek
15.02.2010 21:50
GÓRNIK
26.10.2009 23:02
ZNAJDZIESZ
KOLEGO DAJ SOBIE SPOKÓJ OSZCZEDZAJ ZDROWIA ZA PSIE PIENIADZE BEDZIESZ PRACOWAŁ
