Prezes ArcelorMittal Poland: Strategia ukierunkowana na przyszłość
Renata Dudała - 2009-02-26
W rozwój i modernizację należącej do ArcelorMittal polskiej części hutnictwa zainwestowaliśmy ponad trzy miliardy złotych - mówi w rozmowie z miesięcznikiem "Nowy Przemysł" Gregor Muenstermann, prezes ArcelorMittal Poland.
- Jak zmieniła się sytuacja w hutnictwie w ostatnich latach i jak ocenia pan aktualną sytuację w branży?
- Dla światowego hutnictwa ostatnich kilka lat to niewątpliwie najistotniejszy i najbardziej pasjonujący okres w historii tej branży.
Na globalnej mapie gospodarczej pojawiło się sporo międzynarodowych koncernów stalowych. Przede wszystkim ArcelorMittal - największa, najdynamiczniej rozwijająca się grupa przemysłu stalowego. Grupa operująca w 60 krajach świata, praktycznie na wszystkich kontynentach, zatrudniająca ponad 300 tysięcy ludzi. Grupa będąca zwieńczeniem prowadzonego od lat przez Lakshmi Mittala procesu konsolidacji i integracji światowego przemysłu stalowego.
Patrząc na polskie hutnictwo, tu również w ostatnich sześciu latach zaszły ogromne zmiany. Pozwolę sobie przypomnieć, że jeszcze na początku obecnej dekady hutnictwo w Polsce traktowane było jako przemysł schyłkowy. Każdego roku przynosiło wielomiliardowe straty, pracownicy nie mieli pewności, czy otrzymają kolejną wypłatę i czy za kilka miesięcy ich zakład będzie w ogóle istnieć. Wejście do grupy Mittal Steel, a obecnie ArcelorMittal stworzyło zupełnie nowe perspektywy. W rozwój i modernizację należącej do ArcelorMittal polskiej części hutnictwa zainwestowaliśmy ponad trzy miliardy złotych. Wybudowana została m.in. - jedna z najnowocześniejszych na świecie - walcownia gorąca blach w Krakowie.
Nasi specjaliści na co dzień poszerzają swoją wiedzę, zdobywają nowe doświadczenia i umiejętności w bezpośrednich kontaktach z ekspertami ze Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec, Luksemburga i wielu innych krajów świata.
Ostatnie lata to również globalny wzrost ilościowy zapotrzebowania na stal. Wzrost, spowodowany nie tylko olimpiadą w Pekinie, ale przede wszystkim wzrostem świadomości - w skali globalnej - że stal jest najlepszym, w pełni odnawialnym, a tym samym jednym z najbardziej przyjaznych środowisku naturalnemu materiałów budującym nasz współczesny świat. Raz wyprodukowana stal żyje w nieskończoność. Używając na co dzień sztućców, możemy przypuszczać, że zawierają one stal z pierwszego modelu forda "T", który rozpoczął światową motoryzację.
Kryzys finansowy, który przed kilkoma miesiącami "rozlał" się ze Stanów Zjednoczonych na cały świat, dotknął również i nas. Jest to zupełnie naturalne, bowiem hutnictwo stanowi jeden z pierwszych elementów w łańcuchu gospodarczym. To ze stali produkowane są samochody, tworzone konstrukcje budowlane, tory kolejowe i tramwajowe, obudowy górnicze. Głęboka recesja w przemyśle motoryzacyjnym, budownictwie, przemyśle chemicznym i stoczniowym siłą rzeczy przekłada się na nas.
- Dla światowego hutnictwa ostatnich kilka lat to niewątpliwie najistotniejszy i najbardziej pasjonujący okres w historii tej branży.
Na globalnej mapie gospodarczej pojawiło się sporo międzynarodowych koncernów stalowych. Przede wszystkim ArcelorMittal - największa, najdynamiczniej rozwijająca się grupa przemysłu stalowego. Grupa operująca w 60 krajach świata, praktycznie na wszystkich kontynentach, zatrudniająca ponad 300 tysięcy ludzi. Grupa będąca zwieńczeniem prowadzonego od lat przez Lakshmi Mittala procesu konsolidacji i integracji światowego przemysłu stalowego.
Patrząc na polskie hutnictwo, tu również w ostatnich sześciu latach zaszły ogromne zmiany. Pozwolę sobie przypomnieć, że jeszcze na początku obecnej dekady hutnictwo w Polsce traktowane było jako przemysł schyłkowy. Każdego roku przynosiło wielomiliardowe straty, pracownicy nie mieli pewności, czy otrzymają kolejną wypłatę i czy za kilka miesięcy ich zakład będzie w ogóle istnieć. Wejście do grupy Mittal Steel, a obecnie ArcelorMittal stworzyło zupełnie nowe perspektywy. W rozwój i modernizację należącej do ArcelorMittal polskiej części hutnictwa zainwestowaliśmy ponad trzy miliardy złotych. Wybudowana została m.in. - jedna z najnowocześniejszych na świecie - walcownia gorąca blach w Krakowie.
Nasi specjaliści na co dzień poszerzają swoją wiedzę, zdobywają nowe doświadczenia i umiejętności w bezpośrednich kontaktach z ekspertami ze Stanów Zjednoczonych, Francji, Niemiec, Luksemburga i wielu innych krajów świata.
Ostatnie lata to również globalny wzrost ilościowy zapotrzebowania na stal. Wzrost, spowodowany nie tylko olimpiadą w Pekinie, ale przede wszystkim wzrostem świadomości - w skali globalnej - że stal jest najlepszym, w pełni odnawialnym, a tym samym jednym z najbardziej przyjaznych środowisku naturalnemu materiałów budującym nasz współczesny świat. Raz wyprodukowana stal żyje w nieskończoność. Używając na co dzień sztućców, możemy przypuszczać, że zawierają one stal z pierwszego modelu forda "T", który rozpoczął światową motoryzację.
Kryzys finansowy, który przed kilkoma miesiącami "rozlał" się ze Stanów Zjednoczonych na cały świat, dotknął również i nas. Jest to zupełnie naturalne, bowiem hutnictwo stanowi jeden z pierwszych elementów w łańcuchu gospodarczym. To ze stali produkowane są samochody, tworzone konstrukcje budowlane, tory kolejowe i tramwajowe, obudowy górnicze. Głęboka recesja w przemyśle motoryzacyjnym, budownictwie, przemyśle chemicznym i stoczniowym siłą rzeczy przekłada się na nas.
KOMENTARZE (6)
-
22.01.2010 19:00Hutnik
-
08.04.2009 19:29uświadomiony
-
03.03.2009 08:13Romano



Odbieranie
Pracuję w AMS Grupa Serwisowa oddział Kraków. Chciałbym wiedzieć dlaczego firmy stworzone na hucie takie jak np. Kompleks, Unihut (...)