Autor: Irina Nowochatko | 2008-01-27
Prezes BASF Polska: Brak zmian to najgorsze rozwiązanie
O polskim przemyśle chemicznym i planach koncenru BASF w Polsce mówi dr. Torsten Penkuhn, prezes BASF Polska
Dlaczego Polska ma tak duży deficyt, około siedmiu miliardów euro rocznie, w handlu chemikaliami?
- Polski przemysł chemiczny jest największy spośród nowych krajów unijnych. Jednak na tle całej Unii Europejskiej jego udział w sprzedaży jest niewielki i wynosi niecałe dwa proc. Mimo rosnącej dynamiki eksportu od kilku lat faktycznie rośnie deficyt w handlu chemikaliami. Jest kilka powodów takiego stanu.W Polsce jest stosunkowo mało dużych zakładów przemysłowych w porównaniu do Niemiec czy Szwajcarii. Do ich powstania niezbędna jest rozwinięta infrastruktura, między innymi dostęp do linii żeglugowych. Na Zachodzie przemysł chemiczny powstał przy dużych rzekach i portach, bo większość surowca i produkcji transportowana jest wodą. Nie bez znaczenia jest również wysokość zaangażowanego w daną branżę kapitału.
Kolejny ważny punkt to stopień innowacyjności branży. Sukcesy na polu badawczym oznaczają zwykle profity dla firm dysponujących prawami patentowymi. Po pierwsze - wdrażają do produkcji nowy, zwykle bardzo poszukiwany wyrób, po drugie - gdy przestanie być już nowością, mogą odsprzedać licencję na jego produkcję. Podsumowując, kilka segmentów polskiej branży chemicznej radzi sobie nieźle, na przykład nawozy czy wyroby gumowe, ale w skali kraju to faktycznie za mało.
Jakie produkty chemiczne są najczęściej importowane do Polski?
- Deficyt widać w farmaceutykach, segmencie chemii budowlanej czy chemii dla przemysłu motoryzacyjnego. Sprowadzane są także styrenowe tworzywa sztuczne (do produkcji naczyń jednorazowych), polistyreny, a także Neopor stosowany do izolacji budynków. Importuje się również poliuretany, które służą do produkcji pianki do foteli.
Jakie są plany rozwoju BASF w Polsce?
- Patrząc na wskaźniki, zwracam szczególną uwagę na wzrost organiczny. Zakładam, że w najbliższych latach będziemy się rozwijać w tempie ok. 13 proc. rocznie. W zeszłym roku nasz obrót wyniósł ok. 1,55 mld zł.
Jakie inwestycje zamierzacie przeprowadzić w Polsce w 2008 roku?
- Do niedawna mieliśmy w Kutnie zakład produkujący premiksy paszowe dla zwierząt, ale został sprzedany w ramach globalnej transakcji firmie Nutreco. Obecnie mamy jeden zakład produkcyjny w Myślenicach koło Krakowa produkujący domieszki do betonu. Zaplanowane na przyszły rok wydatki inwestycyjne to ponad 10 mln euro.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
