Prezes Energi o szczegółach strategicznych inwestycji
wnp.pl (Ireneusz Chojnacki) - 2010-08-08
Energa jest w wyjątkowej sytuacji jeśli chodzi o zdolność pozyskania pieniędzy na inwestycje. Instytucjom, które udzielą nam finansowania, nie musimy udowadniać, że uda się sprzedać produkt, czyli energię elektryczną lub usługi dystrybucyjne - mówi Mirosław Bieliński, prezes zarządu Energi
Jakie wyniki finansowe osiągnęła grupa Energa w pierwszym półroczu tego roku?
- Dokładne dane będą dziesiątego sierpnia, jednak wyniki za pierwszych pięć miesięcy pozwalają zakładać optymistyczny scenariusz. Zysk netto wyniósł ponad 365 mln zł, co oznacza, iż jest już na poziomie 85 procent wyniku za cały 2009 r. Jeśli uda się utrzymać tę tendencję wzrostową, Energa ma szansę zakończyć ten rok zyskiem przekraczającym 500 mln zł. Spodziewamy się również kilkudziesięcioprocentowego wzrostu wyniku EBIDTA. W ubiegłym roku wartość EBITDA przekroczyła 1 mld złotych, w tym roku może wynieść ponad 1,5 mld zł. Założenia te wynikają z fundamentalnych zmian, jakie zaszły w grupie w ostatnich latach. Wyhamowaliśmy wzrost kosztów, tam gdzie było to konieczne, zmniejszyliśmy je, ale nadal pozostaje jeszcze wiele do zrobienia.
Jaki ma wpływ ma trwający proces sprzedaży Energi na bieżące funkcjonowanie grupy?
- Na poziomie operacyjnym proces prywatyzacji w niczym nie przeszkadza. Natomiast na poziomie strategicznym opóźnia podjęcie decyzji związanej z kształtem spółki, która będzie budowała nową elektrownię o mocy 1000 MW na węgiel kamienny w Ostrołęce. Na razie projekt kontynuujemy w taki sposób, jakby 100 proc. udziałów w spółce celowej miało należeć do Energi, a przecież nie jest to założony przez nas docelowy model. Naszym celem jest pozyskanie partnera, który wniósłby do tej spółki technologię.
W przypadku planowanej wspólnej budowy elektrowni gazowej z ESBI jest podobnie?
- Nie, bo zaczęliśmy od rozmów z ESBI o wspólnym projekcie budowy elektrowni, a dopiero potem szukaliśmy dla niej lokalizacji -będzie budowana w okolicy Grudziądza. Dzisiaj mamy już podpisaną z ESBI umowę wspólników, do której jednym z załączników jest umowa spółki. Teraz czekamy na zgodę UOKiK na koncentrację, jeśli ją otrzymamy, spółkę będziemy zakładać we wrześniu.
Udziały w spółce z ESBI mają być podzielone po połowie?
- Takie jest założenie, ale ważniejsze są inne elementy porozumienia z ESBI, czyli sposób kształtowania rentowności samej spółki, która będzie właścicielem elektrowni. Chcemy , aby wspólnicy mieli zagwarantowaną stopę zwrotu z kapitału opisaną w tym porozumieniu. W odpowiedni sposób ukształtowane są już zapisy na temat ceny paliwa dla elektrowni i ceny energii , która będzie sprzedawana. Przy czym wiadomo, że energię wyprodukowaną w tej elektrowni sprzedamy, bo mamy zapewniony dla niej rynek zbytu.
- Dokładne dane będą dziesiątego sierpnia, jednak wyniki za pierwszych pięć miesięcy pozwalają zakładać optymistyczny scenariusz. Zysk netto wyniósł ponad 365 mln zł, co oznacza, iż jest już na poziomie 85 procent wyniku za cały 2009 r. Jeśli uda się utrzymać tę tendencję wzrostową, Energa ma szansę zakończyć ten rok zyskiem przekraczającym 500 mln zł. Spodziewamy się również kilkudziesięcioprocentowego wzrostu wyniku EBIDTA. W ubiegłym roku wartość EBITDA przekroczyła 1 mld złotych, w tym roku może wynieść ponad 1,5 mld zł. Założenia te wynikają z fundamentalnych zmian, jakie zaszły w grupie w ostatnich latach. Wyhamowaliśmy wzrost kosztów, tam gdzie było to konieczne, zmniejszyliśmy je, ale nadal pozostaje jeszcze wiele do zrobienia.
Jaki ma wpływ ma trwający proces sprzedaży Energi na bieżące funkcjonowanie grupy?
- Na poziomie operacyjnym proces prywatyzacji w niczym nie przeszkadza. Natomiast na poziomie strategicznym opóźnia podjęcie decyzji związanej z kształtem spółki, która będzie budowała nową elektrownię o mocy 1000 MW na węgiel kamienny w Ostrołęce. Na razie projekt kontynuujemy w taki sposób, jakby 100 proc. udziałów w spółce celowej miało należeć do Energi, a przecież nie jest to założony przez nas docelowy model. Naszym celem jest pozyskanie partnera, który wniósłby do tej spółki technologię.
W przypadku planowanej wspólnej budowy elektrowni gazowej z ESBI jest podobnie?
- Nie, bo zaczęliśmy od rozmów z ESBI o wspólnym projekcie budowy elektrowni, a dopiero potem szukaliśmy dla niej lokalizacji -będzie budowana w okolicy Grudziądza. Dzisiaj mamy już podpisaną z ESBI umowę wspólników, do której jednym z załączników jest umowa spółki. Teraz czekamy na zgodę UOKiK na koncentrację, jeśli ją otrzymamy, spółkę będziemy zakładać we wrześniu.
Udziały w spółce z ESBI mają być podzielone po połowie?
- Takie jest założenie, ale ważniejsze są inne elementy porozumienia z ESBI, czyli sposób kształtowania rentowności samej spółki, która będzie właścicielem elektrowni. Chcemy , aby wspólnicy mieli zagwarantowaną stopę zwrotu z kapitału opisaną w tym porozumieniu. W odpowiedni sposób ukształtowane są już zapisy na temat ceny paliwa dla elektrowni i ceny energii , która będzie sprzedawana. Przy czym wiadomo, że energię wyprodukowaną w tej elektrowni sprzedamy, bo mamy zapewniony dla niej rynek zbytu.
- 1
- 2
- 3
- 4
- Następna strona
KOMENTARZE (1)
-
21.09.2010 14:13sceptyk



PGE nie pozwoli na węgiel
Dziś PGE zapowiada wycofanie się z projektów węglowych. Co pan Prezes na to? Co z Ostrołęką?No i dlaczego sadzi, że (...)