PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Prezes Enterprise Investors o przygodach z państwem

Autor: Nowy Przemysł (Jacek Ziarno)
27-10-2015 13:25
Prezes Enterprise Investors o przygodach z państwem

Jacek Siwicki, prezes Enterprise Investors.

Fot. Materiały prasowe

- Dziś wiem, że różnica między deklaracjami - "priorytetami rządowymi" - a realiami jest taka, jak między krzesłem a krzesłem elektrycznym - mówi Jacek Siwicki, prezes Enterprise Investors, w rozmowie z Jackiem Ziarno.

- Jak interesy, panie prezesie?
- Mogłoby być lepiej z nowymi inwestycjami. Sam pan widział na recepcji, że nie ma kolejki chętnych po kapitał czy bankierów i maklerów, którzy chcieliby nam doradzać. Jest - z punktu widzenia moich oczekiwań - średnio, ale z drugiej strony... Obiektywnie zgrzeszyłbym, gdybym narzekał.

- Dlaczego niby "mogłoby być lepiej"?

- Ano, nie do końca sprawdza się przepowiednia teoretyków, że przedsiębiorcy w Polsce się starzeją, i że zegar biologiczny tyka na korzyść firm private equity. Rodzinni, młodzi sukcesorzy często nie kwapią się do przejmowania steru firm. Ale przekazywanie przedsiębiorstw menedżerom też kuleje.

- Bo?

- Wzajemna nieufność. Właściciele obawiają się skorporatyzowanych facetów z tabelkami (do takich zaliczają i mnie, potencjalnego kupca), a menedżerowie z rezerwą podchodzą do "szalonych przedsiębiorców", którzy w ich wyobrażeniach kierują się głównie zmysłem i intuicją; a zatem nie da się w sposób przewidywalny podobną firmą zarządzać. Taki był problem 5-10 lat temu. Taki jest i dziś. Pionierzy polskiego biznesu porządzą zatem parę lat dłużej.

- Zaczął pan zaskakująco - nie od narzekań na rolę państwowej administracji. Nie doskwiera panu na przykład niezgodność deklaracji organów państwa z późniejszymi realiami, na co nagminnie utyskują polscy biznesmeni?

- Z naszej perspektywy właścicielskiej może aż tak tego dotkliwie nie odczuwamy, ale tak... Jest coś na rzeczy. W ostatnich pięciu latach kilka razy zdarzyło nam się postawić na "pewniaki", gdy poważnie potraktowaliśmy zapowiedzi ze strony państwa.

- A przykłady?

- Zainwestowaliśmy w firmę, świadczącą usługi w poszukiwaniach gazu łupkowego. Myśleliśmy: skoro odbędzie się kwieciście zapowiadany wyścig do Klondike po złoto, to staniemy przy drodze i będziemy sprzedawać patelnie tym, którzy akurat będą przechodzić...

Dyskusje, jak golić te owce (ustawa), których jeszcze nie było, trwały jednak tak długo, że kapitał zagraniczny uciekł w inne regiony, inni się zniechęcili już zanim do Polski weszli, a mizerne rezultaty poszukiwań i kryzys cen na rynkach światowych dopełniły dzieła.

Zaangażowaliśmy też kapitał w przedsiębiorstwo budujące farmy wiatrowe. Uwierzyliśmy, że ustawa o OZE stworzy nowe perspektywy. I ze trzy lata czekaliśmy na nowe prawo, które było rzekomo rządowym priorytetem, w dodatku uchwalanym pod okiem policjanta z Brukseli. Ten tupał nogą, mruczał, ale specjalnie efektu to nie wywarło.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


45 151 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP