Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Prezes Stalprofilu - ostrożność i konsekwnecja przede wszystkim

Autor: Renata Dudała
23-03-2011 00:00
Prezes Stalprofilu - ostrożność i konsekwnecja przede wszystkim
- Stabilność wyników Stalprofilu jest godna podziwu – zauważa Grzegorz Dołkowski, wiceprezes firmy Drozapol-Profil. - Nigdy nie spadają poniżej pewnego poziomu. - Prezes Bernhard jest solidnym fachowcem - mówi Przemysław Sztuczkowski, prezes zarządu Złomreksu. - Przy tym jest ostrożny, daleki od pójścia va banque. Prezes Konsorcjum Stali Robert Wojdyna uważa, że Stalprofil zmierza w dobrym kierunku, inwestując w najbardziej rentowne obszary. Przykładem jest segment rurowy.

Od lat ostrożnie i konsekwentnie Jerzy Bernhard buduje pozycję rynkową Stalprofilu. Unika improwizacji i nadmiernego ryzyka. Decyzje, które podejmuje, są przemyślane aż do bólu. I to się sprawdza.

Zachowawczy, ostrożny, daleki od pójścia va banque, a jednak cholernie skuteczny. Jak czołg prze do przodu - tak o Jerzym Bernhardzie, prezesie giełdowego Stalprofilu, mówią ludzie z branży stalowej.
W kierowanej przez niego spółce wszystko biegnie zgodnie z planem. Nie ma tam miejsca na eksperymenty, na nieprzemyślane, ryzykowne decyzje. Najważniejsza jest stabilizacja, zachowanie płynności finansowej oraz bezpieczeństwo - zarówno firmy, jak i załogi. Efektem tak realizowanej strategii jest stały rozwój spółki i zysk, w myśl zasady - małą łyżką więcej się najesz. Motto Jerzego Bernharda? Zanim nauczysz się rządzić, naucz się słuchać.

Na zapleczu huty

Stalprofil rozpoczął działalność u progu wielkich zmian - w 1989 r. Spółkę założyły huty, m.in. Huta Katowice, Centrostal Katowice i związki zawodowe. Miała być odpowiedzią na sztywną politykę cen stali, każdorazowo ustalanych decyzją ministerstwa. Z chwilą założenia Stalprofilu - pośrednika w obrocie wyrobami stalowymi - huty nie musiały już występować do resortu, by uzyskać zgodę na zmiany cen. Ceny regulowane zastąpiono umownymi. Taka sytuacja trwała do 1991 roku. Wtedy uwolniono ceny i huty uznały, że Stalprofil jest zbędny. Odsprzedały zatem część swych udziałów organizacjom związkowym.

W 1993 roku ukształtowała się ostateczna struktura udziałowców (34 proc. należało do Huty Katowice, reszta do Związku Zawodowego Pracowników Huty Katowice i NSZZ Solidarność). W tej strukturze Stalprofil przetrwał siedem lat, do czasu przekształcenia w spółkę akcyjną w 1998 roku i wejścia na giełdę w 2000 roku.

Obecnie jego największym udziałowcem jest ArcelorMittal Poland (31,48 proc.), ale niewiele mniej przypada na związki zawodowe.

Jak podkreśla Jerzy Bernhard, spółka, którą kieruje od kwietnia 1992 roku, nie korzystała z taryfy ulgowej. Nigdy nie była dokapitalizowana przez akcjonariuszy.

Wszystkie inwestycje realizowała z własnych środków. Początki nie były łatwe. Przez siedem lat Stalprofil funkcjonował na terenach bazy przeładunku rud. W 1997 roku dokonano pierwszego zakupu własnego terenu.

Później kupiono wcześniej dzierżawiony skład w Katowicach. Posiadanie własnej infrastruktury niewątpliwie dawało stabilizację i pomogło w dalszych decyzjach związanych z rozwojem spółki.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP