Autor: Dariusz Ciepiela | 2009-01-29
Prezes URE: ceny energii powinny spadać
Ceny energii elektrycznej w najbliższym roku powinny spadać, trudno prognozować jak ceny będą zachowywać się w kolejnych latach - mówi Mariusz Swora, Prezes Urzędu Regulacji Energetyki.
Czy za kilka lat poziom cen energii w Polsce zrówna się z cenami w Czechach i Niemczech?
Niektórzy przyjęli za dogmat, że ceny energii w Polsce muszą dorównać czeskim i niemieckim. Powiem przewrotnie: może warto poradzić Niemcom i Czechom, aby urealnili ceny do tych, które są w Polsce? Już w tej chwili struktura rynku, ze wszystkimi mankamentami, o których nieraz mówiłem, jest korzystniejsza niż w Czechach, czy w Niemczech. Prowadzony dalej konsekwentnie program liberalizacji rynku powinien doprowadzić do tego, aby ten pozytywny rozdźwięk jeszcze się powiększył. Czynniki strukturalne przekonują, że nie powinniśmy porównywać się do Czech i Niemiec.
Czy wierzy Pan w pozytywne efekty renegocjacji kontraktów pomiędzy wytwórcami energii a kopalniami oraz wytwórcami i spółkami obrotu?
Po raz drugi wezwaliśmy przedsiębiorstwa do renegocjacji umów z odbiorcami. Efekty pierwszego wezwania były przyznam mierne. Tylko jedna z grup i to w marginalnym zakresie zgodziła się na renegocjację umów. Nadal uważam, że ceny dla przedsiębiorstw w tym roku są wygórowane i to nawet uwzględniając czterdziestoprocentową podwyżkę cen węgla, o której mówią wytwórcy oraz inne czynniki. Te ceny powinny zostać urealnione i ze swej strony robię wszystko, aby tak się stało. W tej chwili jednak kwestia cen jest problemem polityki właścicielskiej, która - uwzględniając czynniki natury ekonomicznej, o których wspominałem, powinna ulec rewizji. Zwracam uwagę również na to, że cenami zainteresował się Prezes UOKiK, choć pewnie prowadzone przez ten organ postępowanie nie będzie pewnie należało do prostych i szybkich. W dłuższej perspektywie czasowej liczę na wprowadzenie zmian w Prawie energetycznym, które będą zmierzać do liberalizacji rynku oraz dadzą większe kompetencje i niezależność regulatorowi. Pomiędzy liberalizacją i silnymi narzędziami regulacyjnymi nie ma - jak zarzucają niektórzy - sprzeczności. Moim zdaniem, sensem regulacji jest zniwelowanie niedoskonałości rynku i doprowadzenie do sytuacji, w której zadziałają mechanizmy konkurencji. Póki co nie działają prawidłowo i regulacja jest nadal potrzebna.
Kiedy mogą zakończyć się negocjacje ws. taryf z RWE i Vattenfall?
Postępowania w sprawach RWE i Vatenfalla nadal trwają. Mamy cały czas nadzieję, że te przedsiębiorstwa zrewidują swoją politykę wobec regulatora. Nie składamy broni, prowadzimy rozmowy.
Rozmawiał: Dariusz Ciepiela
Niektórzy przyjęli za dogmat, że ceny energii w Polsce muszą dorównać czeskim i niemieckim. Powiem przewrotnie: może warto poradzić Niemcom i Czechom, aby urealnili ceny do tych, które są w Polsce? Już w tej chwili struktura rynku, ze wszystkimi mankamentami, o których nieraz mówiłem, jest korzystniejsza niż w Czechach, czy w Niemczech. Prowadzony dalej konsekwentnie program liberalizacji rynku powinien doprowadzić do tego, aby ten pozytywny rozdźwięk jeszcze się powiększył. Czynniki strukturalne przekonują, że nie powinniśmy porównywać się do Czech i Niemiec.
Czy wierzy Pan w pozytywne efekty renegocjacji kontraktów pomiędzy wytwórcami energii a kopalniami oraz wytwórcami i spółkami obrotu?
Po raz drugi wezwaliśmy przedsiębiorstwa do renegocjacji umów z odbiorcami. Efekty pierwszego wezwania były przyznam mierne. Tylko jedna z grup i to w marginalnym zakresie zgodziła się na renegocjację umów. Nadal uważam, że ceny dla przedsiębiorstw w tym roku są wygórowane i to nawet uwzględniając czterdziestoprocentową podwyżkę cen węgla, o której mówią wytwórcy oraz inne czynniki. Te ceny powinny zostać urealnione i ze swej strony robię wszystko, aby tak się stało. W tej chwili jednak kwestia cen jest problemem polityki właścicielskiej, która - uwzględniając czynniki natury ekonomicznej, o których wspominałem, powinna ulec rewizji. Zwracam uwagę również na to, że cenami zainteresował się Prezes UOKiK, choć pewnie prowadzone przez ten organ postępowanie nie będzie pewnie należało do prostych i szybkich. W dłuższej perspektywie czasowej liczę na wprowadzenie zmian w Prawie energetycznym, które będą zmierzać do liberalizacji rynku oraz dadzą większe kompetencje i niezależność regulatorowi. Pomiędzy liberalizacją i silnymi narzędziami regulacyjnymi nie ma - jak zarzucają niektórzy - sprzeczności. Moim zdaniem, sensem regulacji jest zniwelowanie niedoskonałości rynku i doprowadzenie do sytuacji, w której zadziałają mechanizmy konkurencji. Póki co nie działają prawidłowo i regulacja jest nadal potrzebna.
Kiedy mogą zakończyć się negocjacje ws. taryf z RWE i Vattenfall?
Postępowania w sprawach RWE i Vatenfalla nadal trwają. Mamy cały czas nadzieję, że te przedsiębiorstwa zrewidują swoją politykę wobec regulatora. Nie składamy broni, prowadzimy rozmowy.
Rozmawiał: Dariusz Ciepiela
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA
