Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Prochem: inżynierowie do wynajęcia

Autor: Krzysztof Orłowski
03-01-2007 00:00
Prochem: inżynierowie do wynajęcia

Najważniejszym kapitałem Prochemu są umiejętności inżynierów i marka, jaką wyrobił sobie wśród klientów. Z państwowego, zacofanego technologicznie dinozaura w ciągu 15 lat Prochem zmienił się w firmę sprawnie poruszającą się na trudnym rynku. Czy to wystarczy?

W listopadzie ub.r. Prochem wygrał przetarg na budowę instalacji wytwarzającej komponenty do biopaliw wart 123 miliony zł. To prawie połowa rocznych przychodów firmy i już drugi kontrakt biopaliwowy w portfelu. Wygląda na to, że biopaliwa to kolejna dziedzina po obsłudze zagranicznych inwestorów, budowie baz paliwowych czy instalacji farmaceutycznych, w której warszawska firma projektowa wyrobiła sobie silną pozycję. A na krajowym rynku apetyt Prochemu się nie kończy - za granicą firma projektuje platformy wiertnicze w Norwegii, instalacje naftowe w Turkmenistanie oraz sprzedaje polskie i niemieckie technologie chemiczne na Węgrzech.

Na swoim


Dzięki fantastycznej koniunkturze inżynierowie z Prochemu nie muszą się martwić o brak zamówień. W swej giełdowej karierze, mimo wahań koniunktury, firma co roku osiągała zysk, nigdy masowo nie zwalniała ludzi. Choć na budowlanej mapie Polski obecna od 60 lat, to najdłuższą drogę przebyła po 1990 roku - od spółki pracowniczej, poprzez giełdę, trwający 10 lat mariaż z zagranicznym koncernem, aż po spółkę menedżerską. W ostatnich dwóch latach znacząco zwiększyła też zatrudnienie.

- Kiedyś wszystkich w firmie znałem z imienia i nazwiska, dzisiaj mam już z tym problemy - poznaję twarze, ale nie zawsze potrafię skojarzyć z nazwiskiem, nieraz nie potrafię powiedzieć, gdzie pracują - mówi Marek Garliński, prezes Prochemu.

Garliński prowadzi firmę od 1997 roku, ale pracuje tam już 34 lata. Zaczynał od stanowiska asystenta projektanta, od 1990 roku był głównym projektantem, potem kierownikiem pracowni, szefem rady nadzorczej. Wraz z obecnym wiceprezesem Jarosławem Stępniewskim (w Prochemie od 24 lat) przygotowywał firmę do prywatyzacji i wejścia na giełdę. Pytany o kluczowe momenty w historii spółki bez namysłu odpowiada, że najważniejsze były przemiany, jakie się dokonały w Polsce po 1989 roku. To one umożliwiły bowiem prywatyzację firmy, a wszystkie kolejne zmiany były jej rezultatem.

- W 1991 roku stworzyliśmy spółkę pracowniczą, w której było prawie 500 akcjonariuszy. Od razu planowaliśmy też, że wejdziemy na giełdę - opowiada.

Debiut na GPW miał miejsce trzy lata później. Równolegle z wchodzeniem na giełdę toczyły się rozmowy z amerykańską firmą projektową Fluor Daniel, w rezultacie których kupiła ona 30 proc. udziałów w warszawskim przedsiębiorstwie i na następne 10 lat została strategicznym partnerem Prochemu.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 894 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP