PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Prywatyzacja - znaczy afera...

Autor: Jarosław Maślanek
14-09-2005 00:00
Prywatyzacja - znaczy afera...
Kto, Pana(i) zdaniem, najbardziej korzysta na prywatyzacji? Źródłó: CBOS Przychody z prywatyzacji uzyskane w latach 1991-2004. Źródło: Ministerstwo Skarbu Państwa

Na prywatyzacji korzystają najbardziej cwaniacy i kombinatorzy – to nie populistyczny slogan wyborczy. Tak uważa 44 proc. Polaków respondowanych przez CBOS w lutym br. Czy jest to tylko wynik kiepskich notowań obecnej elity rządzącej, czy też ugruntowane przeświadczenie poparte faktami?

Informacja, że według blisko połowy pytanych na prywatyzacji majątku państwowego korzystają konkretne osoby, a nie budżet i przekształcane podmioty, nie najlepiej świadczy o wizerunku samego procesu. Czemu nie należy się specjalnie dziwić... Potoczny obserwator ma bowiem wrażenie, że większość przeprowadzanych w Polsce prywatyzacji wiąże się z aferami, a odpowiedzialni za nie są konkretni ludzie.

Drążenie bagna


O ile jeszcze kilka lat temu nieprawidłowości te ujawniane były praktycznie bez większego rozgłosu w raportach Najwyższej Izby Kontroli i żyły krótkotrwałym życiem gazetowego newsa, o tyle w erze komisji śledczych w świadomości widzów utrwalił się wizerunek polityków i przedsiębiorców spiskujących, jak się napaść na państwowym poletku. To już nie anonimowi ONI, lecz wskazane z imienia i nazwiska osoby, mataczące przy dokumentach i układające się w zaciszu politycznych i biznesowych gabinetów.

To znajduje odzwierciedlenie w cytowanym badaniu CBOS – z roku na rok rośnie liczba osób przeświadczonych, że to właśnie politycy i urzędnicy państwowi biorący udział w prywatyzacji, najlepiej na tym wychodzą. I co by nie mówić o trybie pracy i klasie działalności komisji śledczych, w istotny sposób wpłynęły one na przejrzystość procesów zachodzących na styku polityki i biznesu.

„Skoro takie przekręty wyszły na jaw przy okazji trzech komisji, to ile nie ujrzało światła dziennego?” – tak formułowane podejrzenia nie dziwią, bo przecież praca każdej z powołanych komisji śledczych bezpośrednio lub pośrednio odsłaniała kulisy właśnie działań okołoprywatyzacyjnych, czy to w wypadku PZU, czy sektora naftowego (orlenowska), czy też zapomnianej już trochę afery rywingate, która też przecież odnosiła się do różnych koncepcji prywatyzacji sektora medialnego (sławne „lub czasopisma”).


Siła trzeciej strony


Prace komisji dostarczyły wielu ciekawych informacji co do zakulisowych zabiegów wokół procesów prywatyzacyjnych. I nie ma tu znaczenia, czy za przekształcenie brała się ekipa z lewej strony sceny politycznej, czy z prawej.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


52 390 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP