Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Prześwietlanie Silesii

Autor: Witold Jajszczok
11-02-2004 00:00 |  aktualizacja: 04-12-2008 11:17

W połowie stycznia oficjalnie pojawiła się informacja o śledztwie prowadzonym przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW), mającym wykazać czy były zarząd Towarzystwa Finansowego Silesia działał na szkodę spółki. O zaskakujących decyzjach zarządu, na którego czele stał Andrzej Braksator "Nowy Przemysł" pisał już w kwietniu ubiegłego roku.

Funkcjonariusze ABW sprawdzają, czy prawie 500 mln zł, jakie Silesia dostała z budżetu na wspieranie procesów restrukturyzacyjnych w hutnictwie wydanych zostało właściwie. Zwłaszcza interesuje ich celowość przejęcia Centrostalu Bydgoszcz i spółek z nim powiązanych oraz wysokość ewentualnych strat jakie to przejęcie mogło spowodować. Inny wątek śledztwa dotyczy Walcowni Rur Jedność w Siemianowicach Śląskich - inwestycji, która choć pochłonęła z górą 600 mln złotych, głównie państwowych pieniędzy, to ciągle nie została dokończona.
W naszym tekście także interesowaliśmy się tymi inwestycjami TFS, spółki Skarbu Państwa, której podstawowym zadaniem miała być pomoc udzielana Hucie Katowice w pozyskiwaniu poręczeń, gwarancji i zastawów oraz w regulacji obrotu wierzytelnościami.

Silesia miała pomostowo finansować Hutę Katowice. Polegało to na tym, że TFS miało zaopatrywać hutę w surowce, a w zamian otrzymywać i sprzedawać jej produkty. Ponieważ jednak huta płaciła mu głównie wierzytelnościami i cesjami TFS szybko popadło w kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej. W odpowiedzi na te problemy opracowano strategię utworzenia własnej sieci handlowej. Dla realizacji tego pomysłu postanowiono przejąć pakiet kontrolny słabnącego Centrostalu Bydgoszcz. To właśnie w tej decyzji należy upatrywać źródła dzisiejszego zainteresowania spółką funkcjonariuszy ABW.
Pod koniec lat 90. Centrostal Bydgoszcz SA był czołowym dystrybutorem wyrobów hutniczych w Polsce. Jednak na przełomie lat 2000/2001 kondycja finansowa spółki i całej grupy powiązanych z nią firm zaczęła się gwałtownie pogarszać. Kiedy władze Centrostalu Bydgoszcz postanowiły zainwestować w Hutę Andrzej spółka stanęła na skraju bankructwa. Zadłużenie sięgnęło 100 mln zł, a banki wypowiedziały firmie kredyty.

W tym właśnie momencie pojawiła się Silesia, która za 92 mln złotych objęła w spółce 52 proc. udziałów i podwyższyła jej kapitał. Z pozoru normalne działanie biznesowe budzi jednak wątpliwości. Otóż Centrostal Bydgoszcz był już firmą prywatną, której udziałowcy w wyniku podejmowanych decyzji gospodarczych przeżywali problemy, a Silesia - za publiczne pieniądze - pomogła się im z nich wyplątać. W jednej chwili utracili oni co prawda połowę swej spółki, ale nic nie stracili finansowo. Ba, znacząco zyskali.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


43 570 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP