RSS
    • m.wnp.pl

Przewozy kolejowe stanęły w miejscu

Krzysztof Orłowski - 2008-04-09
To już nie alarmujące prognozy, lecz fakt - rynek kolejowych przewozów towarowych, który do 2006 roku szybko rósł - w ubiegłym stanął w miejscu. Winnych jest dwóch: fatalna jakość infrastruktury i rosnące koszty jej użytkowania.
W gospodarce takiej jak polska popyt na usługi transportowe rośnie nieco szybciej niż produkt krajowy brutto. Zaspokoić go może albo transport samochodowy, albo kolejowy. Ten drugi jest przyjaźniejszy dla środowiska, a przerzucenie części ładunków na tory powoduje zmniejszenie liczby tirów na drogach.

W 2006 roku przy wzroście PKB o 6,2 proc. przewozy koleją wzrosły o prawie 8 proc. - przejęły więc sporą część wygenerowanego przez rosnącą gospodarkę popytu. W zeszłym roku PKB wzrósł o 6,5 proc. Ale przewozy towarów koleją wzrosły o mizerne 0,2 proc.

O tym, że rynek się pogorszy, fi rmy kolejowe ostrzegały już od wiosny zeszłego roku, ale skala spowolnienia zaskoczyła nawet pesymistów.

- Myślałem, że przewidywany przeze mnie wzrost tego rynku w 2007 roku na poziomie 2,5 proc. to pesymistyczna prognoza. A tu się nagle okazuje, że wynik był jeszcze gorszy - mówi Krzysztof Niemiec, wiceprezes CTL Logistics.

Patrząc na dane pokazujące, kto ile towarów przewiózł w zeszłym roku, widać, że akurat CTL na tle innych, najważniejszych graczy na tym rynku poradził sobie stosunkowo dobrze. Gorzej wygląda wynik PKP Cargo oraz dwóch operujących głównie na Górnym Śląsku fi rm - PTK Holding i PTKiGK Rybnik. Chociaż trzeba zaznaczyć, że te dwie ostatnie fi rmy ucierpiały w mniejszym stopniu, jeśli spojrzy się na dane pokazujące masę przewiezionych towarów, niż jeśli chodzi o pracę przewozową. Jeżdżą one po znacznie krótszych trasach niż pozostałe duże fi rmy - prawdopodobnie więc fi nansowo ucierpiały mniej niż wynikałoby to z danych pokazanych na wykresie ("Kto ile stracił").


Anatomia kryzysu


Mechanizm, który doprowadził do załamania, był prosty. Od paru lat z powodu zaniedbanej infrastruktury kolejowej z roku na rok spada średnia prędkość, z jaką poruszają się pociągi. To podnosi koszty przewoźników. Rekompensatą miało być dla nich zapowiedziane na 2006 i 2007 rok obniżenie stawek za dostęp do infrastruktury kolejowej. Tymczasem zamiast obniżki w 2007 roku nastąpiła podwyżka.

Rząd wydał rozporządzenie, które, chociaż jeśli chodzi o same stawki nie wyglądało na drastyczne, to zobowiązało PKP PLK do wprowadzenia szeregu dodatkowych opłat. W efekcie tych zmian całkowity koszt, jaki ponosić muszą przewoźnicy, poszybował w górę (wykres "Zmiany cen dostępu do infrastruktury").

DODAJ KOMENTARZ

wnp.pl

forum.wnp.pl - dyskusje na tematy gospodarcze