Autor: Marcin Kamola | 2009-11-26
Przewozy kontenerowe w Polsce: na lepsze czasy trzeba jeszcze poczekać
Przewozy intermodalne, pomimo powtarzanych od lat stwierdzeń o ich potencjalnej rentowności i o tym, że jest to przyszłość przewozów kolejowych w ogóle, także są w Polsce tylko marginesem rynku. Wejście w strukturę przewozów wskazuje pewną prawidłowość - niezależni przewoźnicy kolejowi umiejętnie przejęli te działki przewozów, które dawały największe marże. Nie znalazły się w tej części przewozy intermodalne i kontenerowe.
Spółka Spedcont, oprócz tego, że jest organizatorem przewozów, posiada sieć pięciu terminali kontenerowych (Warszawa, Łódź, Sosnowiec, Kraków i Poznań). W 2008 r. miała
zorganizować przewóz ok. 180 tys. TEU. Uruchamia przede wszystkim pociągi łączące terminale kontenerowe w Gdańsku i Gdyni z jej własnymi terminalami wewnątrz kraju. Także Cargosped posiada
własny terminal - w Warszawie i obsługuje kilka razy w tygodniu połączenia kolejowe między nim a portami w Rotterdamie, Antwerpii i Hamburgu.
Polzug Intermodal, którego obroty w 2008 r. wyniosły 155 tys. TEU, specjalizuje się w przewozach między Polską a portami w Hamburgu, Bremie i Rotterdamie. Tylko między Hamburgiem a Polską firma obsługuje 10 pociągów tygodniowo. Kontenery trafiają w Polsce do terminali własnych spółki i współpracujących; w tranzycie przez Polskę kontenery są ekspediowane także na Litwę i Ukrainę. Prokont jest właścicielem terminalu w Tychach, do którego organizuje pociągi z portu w Gdyni. Ponadto spółka obsługuje połączenia między polskimi portami a innymi terminalami na terenie kraju (np. ze Szczecina do Mławy). PCC Intermodal najwięcej pociągów (średnio jeden dziennie) uruchamia trasę między portami w Gdańsku i Gdyni a Euroterminalem w Sławkowie. Ponadto, podobnie jak konkurenci, oferuje połączenia z Hamburgiem i Rotterdamem.
Portowe terminale. Rynek przewozów kontenerowych jest niewielki, ale jest to pochodna m.in. tego, jak mała część ładunków w portach polskich jest skonteneryzowana oraz jak niewiele z tej grupy trafia na kolej. Warto zwrócić uwagę na to, że tylko przez terminale kontenerowe w Hamburgu, Bremie i Rotterdamie przeszło w 2008 r. prawie 650 tys. TEU w imporcie lub eksporcie z Polski. To tylko 200 tys. TEU mniej niż we wszystkich polskich portach. Między Polską a tamtymi portami uruchamianych jest ok. 50 pociągów tygodniowo; niewiele mniej niż między portami polskimi a terminalami lądowymi w Polsce. Ale za to w tamtych portach, przy milionowych przeładunkach, przeciętnie 30% kontenerów przewożonych jest koleją. W Polsce, przy przeładunkach 10-krotnie niższych, jest to 11% w Gdyni i do niedawna 18% w Gdańsku (obecnie, dzięki terminalowi DCT i PCC Intermodal SA jest to prawie 40%, ale przy, jak na razie, raczej niewielkich jak na możliwości przeładunkach).
Polzug Intermodal, którego obroty w 2008 r. wyniosły 155 tys. TEU, specjalizuje się w przewozach między Polską a portami w Hamburgu, Bremie i Rotterdamie. Tylko między Hamburgiem a Polską firma obsługuje 10 pociągów tygodniowo. Kontenery trafiają w Polsce do terminali własnych spółki i współpracujących; w tranzycie przez Polskę kontenery są ekspediowane także na Litwę i Ukrainę. Prokont jest właścicielem terminalu w Tychach, do którego organizuje pociągi z portu w Gdyni. Ponadto spółka obsługuje połączenia między polskimi portami a innymi terminalami na terenie kraju (np. ze Szczecina do Mławy). PCC Intermodal najwięcej pociągów (średnio jeden dziennie) uruchamia trasę między portami w Gdańsku i Gdyni a Euroterminalem w Sławkowie. Ponadto, podobnie jak konkurenci, oferuje połączenia z Hamburgiem i Rotterdamem.
Portowe terminale. Rynek przewozów kontenerowych jest niewielki, ale jest to pochodna m.in. tego, jak mała część ładunków w portach polskich jest skonteneryzowana oraz jak niewiele z tej grupy trafia na kolej. Warto zwrócić uwagę na to, że tylko przez terminale kontenerowe w Hamburgu, Bremie i Rotterdamie przeszło w 2008 r. prawie 650 tys. TEU w imporcie lub eksporcie z Polski. To tylko 200 tys. TEU mniej niż we wszystkich polskich portach. Między Polską a tamtymi portami uruchamianych jest ok. 50 pociągów tygodniowo; niewiele mniej niż między portami polskimi a terminalami lądowymi w Polsce. Ale za to w tamtych portach, przy milionowych przeładunkach, przeciętnie 30% kontenerów przewożonych jest koleją. W Polsce, przy przeładunkach 10-krotnie niższych, jest to 11% w Gdyni i do niedawna 18% w Gdańsku (obecnie, dzięki terminalowi DCT i PCC Intermodal SA jest to prawie 40%, ale przy, jak na razie, raczej niewielkich jak na możliwości przeładunkach).
KOMENTARZE (2)
ocb
08.12.2009 15:19
o co chodzi?
Co jest nie tak z artykułem? Kilka zdań o branży. Nic więcej. Czego brakuje?
oz
08.12.2009 07:12
