Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Przez ciernie do strefy

Autor: Adam Sofuł
24-06-2014 09:18 |  aktualizacja: 28-06-2014 08:30
Przez ciernie do strefy
Fot. Fotolia

Nowe standardy i impuls wzrostu dla Europy i Ameryki - tak chwalą porozumienie o transatlantyckiej strefie wolnego handlu jego zwolennicy. Sceptyków jednak też nie brakuje.

Co do tego, że Transatlantyckie Partnerstwo w Dziedzinie Handlu i Inwestycji (Transatlantic Trade and Investment Partnership - TTIP) to coś więcej niż zwykła umowa handlowa, są przekonani wszyscy. Wśród głosów poparcia słychać tezę, że traktat będzie w sferze gospodarczej pełniejszą realizacją wolnorynkowych idei, a w warstwie geopolitycznej - wzmocnieniem euroatlantyckiego partnerstwa. Prezydent Bronisław Komorowski mówi nawet o "gospodarczym NATO".
Znaczenia

- Kontekst wydarzeń politycznych stworzył nową perspektywę cywilizacyjnego porozumienia dwóch obszarów, które skazane są na odbudowę sojuszu. Regulacje i taryfy są tylko jednym z jego elementów - uważa Ryszard Schnepf, ambasador RP w Stanach Zjednoczonych.

Dla tych, którzy zachowują wobec TTIP rezerwę, jest ono narzędziem wzmocnienia dominacji ponadnarodowych koncernów. Niepokój budzi też, zwłaszcza po lewej stronie sceny politycznej, geopolityczny wymiar tego porozumienia.

Strachy mają swoje własne oblicza po obu stronach Atlantyku. Unia obawia się, że amerykańskie giganty, korzystające z taniej energii, wyeliminują firmy europejskie. Amerykanie boją się zaś, że przyjęcie regulacji ze Starego Kontynentu będzie gwoździem do trumny amerykańskiej przedsiębiorczości. Kto ma rację?

W zasadzie nikt. Ani amerykańskie firmy nie są tak konkurencyjne, jak postrzegają je Europejczycy, ani też UE nie ma znacząco bardziej rygorystycznych regulacji niż USA. Co nie oznacza, że nie widać powodów do niepokoju. Świadczy o tym zarówno mozolny przebieg negocjacji, jak i rosnące obawy różnych grup interesu. Traktat ma zmienić tysiące zapisów w różnego rodzaju regulacjach. Trudno się zatem spodziewać, że wszystkie zmiany będą dla wszystkich oznaczały wyłącznie korzyści. Negocjatorzy muszą pokonać ekstremalny tor przeszkód.

Po pierwsze energia

O co będą się spierać? Przede wszystkim o energię, której ceny w Ameryce są znacznie niższe niż po naszej stronie Atlantyku. Czy Stany Zjednoczone byłyby gotowe zrzec się tej przewagi? Czy Europa jest gotowa podpisać układ, mając świadomość istnienia tego handicapu dla firm zza Oceanu? A kwestia amerykańskiego gazu łupkowego, który już zmienił globalny rynek tego paliwa?



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP