Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Pułap aspiracji

Autor: Jacek Ziarno
25-03-2014 14:54 |  aktualizacja: 25-03-2014 15:02
Pułap aspiracji

W kwestii inwestycji zagranicznych mocne kapitałowo firmy o znaczącym czy dominującym udziale Skarbu Państwa mają do spełnienia istotną rolę. Forpoczty? Katalizatora? Przewodnika?

W roku 1984 pod kolońską katedrą zachłystywałem się Zachodem. W przerwach zerkałem na witrynę sklepu z pamiątkami. Wzrok przyciągnął upominek: szklana kula z cieczą, czymś niedookreślonym w środku i z wyjaśnieniem "Niagara". Tak, z globalizacją miałem do czynienia o wiele wcześniej niż wielu jej teoretyków… Na wielu płaszczyznach, bo pod spodem owego wytworu tkwił napis "Made in Poland".
Byliśmy wtedy dumni, że cała Islandia zajada się Prince Polo, że karmimy węglem spory kawał świata, a szynka konserwowa znad Wisły - taki był lejtmotyw krajowych publikacji - nie ma sobie równych na całym globie.

Dziś ciekawi nas, jak KGHM rozwija biznes w Kanadzie i Chile, ile można za granicą zarobić na grafenie, jakie będą dalsze dzieje inwestycji Azotów w Senegalu i czy powodzenie zwieńczy plan WB Electronics, by w sojuszu z amerykańskimi koncernami zbrojeniowymi mocno osadzić się na rynkach trzecich. I, na przykład, obserwacja, że rocznie sprzedajemy do innych krajów żywność za 20 mld dol. - czyli tyle, ile Rosja zyskuje za swą broń.

Wielkimi krokami zbliża się XXV-lecie III Rzeczypospolitej. W powodzi podsumowań warto zwrócić uwagę, jak przesunął się pułap naszych oczekiwań i zainteresowań, dotyczących polskiej gospodarczej obecności w świecie. I aspiracji, rzecz jasna. Można narzekać, że wciąż sporo małych i średnich firm zadowala się tylko rynkiem wewnętrznym, sarkać na strukturę eksportu, dość niską wartość dodaną wysyłanej w świat produkcji czy anonimową rolę podwykonawcy światowych koncernów. I na poziom umiędzynarodowienia działalności naszych przedsiębiorstw. Ale nawet spora doza krytycyzmu nie przesłoni faktu, że patrzymy dziś na inny horyzont.

Bez wątpienia jednym ze spektakularnych przełomów stała się kanadyjska transakcja KGHM. "Wejście na globalny rynek to dobry kierunek dla każdej firmy, która ma coś do zaproponowania" - powiedział w 2012 r. Herbert Wirth. Ba!, żeby to było takie proste… Przypomnijmy tylko kłopoty miedziowego giganta - liczne wątpliwości, nawet opór sfer rządowych, czyli właścicielskiego Skarbu Państwa, wobec globalnych planów prezesa Wirtha. Upór się jednak opłacił. Szlak - i to szeroki - został przetarty. W pewnym sensie ostatnie decyzje o kierunkach ekspansji Azotów (Senegal) i Orlenu (Kanada) to kontynuacja zapoczątkowanego wtedy procesu.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP