Autor: PAP | 2008-01-19
Ratowanie FSO wg NIK: słuszne ale bez rezultatów
Żerańska FSO była ratowana przez Skarb Państwa we właściwy sposób, jednak nie doprowadziło to do istotnej poprawy sytuacji finansowej tego producenta samochodów - wynika z raportu NIK dotyczącego przekształceń własnościowych w Fabryce Samochodów Osobowych.
Raport Najwyższej Izby Kontroli na razie nie został opublikowany ale trafił do rąk posłów - dotarła do niego PAP.
Kontrola NIK dotyczyła okresu od 2000 r. do pierwszej połowy 2006 r., a więc lat, w których FSO - sprzedane południowokoreańskiemu Daewoo - zaczęło mieć kłopoty związane z bankructwem koreańskiej firmy i na nowo szukało inwestora.W raporcie analizowano umowę prywatyzacyjną z Daewoo, wybór nowego inwestora i umowę z ukraińskim AvtoZAZ. Rozliczono zobowiązania prywatyzacyjne i nadzór pełniony przez Skarb Państwa. Choć formalnie kontrola dotyczyła sześcioletniego okresu, to w raporcie NIK sięgała do dokumentów także z 1996 r.
NIK uznała, że prywatyzacja FSO w 1996 r., w której firmę sprzedano Daewoo, nie doprowadziła do uzyskania przez FSO dobrej pozycji rynkowej i nie poprawiła sytuacji finansowej firmy. Zdaniem Izby, co prawda Daewoo zainwestowało 5 mld zł w żerańską spółkę, a Skarb Państwa, w ramach swojego wkładu, umorzył wierzytelności, jednak nie przyniosło to efektów. Za właściwą NIK uznała sprzedaż FSO ukraińskiemu AvtoZAZ.
List intencyjny w sprawie udziału Daewoo w prywatyzacji FSO został podpisany jeszcze w sierpniu 1995 r. Dwa miesiące później podpisano umowę w sprawie utworzenia spółki joint-venture.
FSO prywatyzowano przez likwidację przedsiębiorstwa państwowego i wniesienie go do spółki Skarbu Państwa, która utworzyła joint-venture z Daewoo. Koreańczycy wnieśli 20 mln USD kapitału, a następnie powołana została spółka Daewoo-FSO Motor. W umowie z listopada 1995 r. sześcioletni program inwestycyjny, który miało zrealizować Daewoo, określono na 1 mld 121 mln USD.
Od 2000 r. sytuacja ówczesnego Daewoo-FSO pogarszała się, a na koniec 2003 r. (po bankructwie Daewoo) strata warszawskiej firmy przekraczała 4 mln zł. Negocjacje dotyczące przyszłości Żerania trwały od 2002 roku, a w sierpniu '04, warszawski producent wrócił do nazwy FSO. Już w 2004 r. jedynym inwestorem, który przedstawiał swoje plany wobec FSO ministrowi skarbu, był AvtoZAZ. Ukraińska spółka w październiku '04 odkupiła od kilku banków niektóre wierzytelności FSO.
W tym samym roku, gdy FSO miała poważne trudności, wierzyciele zgodzili się na 80% redukcję długu producenta, wynoszącego 196 mln zł. Akcjonariusze FSO postanowili obniżyć kapitał zakładowy spółki z 5 mld 439 mln zł do 1 mld 153 mln zł. 4 mld 285 mln zł przeznaczono na pokrycie strat z lat 1999- 2003.
KOMENTARZE (2)
UCZEN ALFA FAN
27.05.2011 11:49
wojciechowski30
26.10.2010 21:43
