Recykling pojazdów stoi na głowie?
FORS, wnp.pl (AG) - 2009-01-12
Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa miała ostatnio okazję wysłuchać informacji Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów (FORS) na temat kłopotów z odzyskaniem pieniędzy zainwestowanych w stacje demontażu pojazdów. Komisja musiała przełknąć gorzką pigułkę podczas debaty nt. innowacyjnych technologii zagospodarowania odpadów.
Z uwagi na olbrzymi wpływ innowacji na rozwój każdej branży, FORS przedstawiło jedną z trudności niweczącą możliwość ich wdrażania w Polsce. Trudność ta występuje - ocenia Stowarzyszenie - nie tylko
przy recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji ale również w pozostałych grupach odpadów np. sprzętu elektrycznego i elektronicznego.
Problemem przeszkadzającym w inwestowaniu w nowe technologie są ogromne straty firm które zainwestowały w branżę zagospodarowania odpadów. W praktyce okazało się, że brak odpowiedniego strumienia odpadów powoduje nieopłacalność prawie każdego proekologicznego przedsięwzięcia. Okazało się również, że im większa kwota przeznaczona na inwestycje tym większa strata. Powodem takiego stanu jest brak skutecznego egzekwowania prawa oraz brak rozwiązań prawnych które ekonomicznie zachęcałyby posiadaczy odpadów do przekazywania ich
we właściwe miejsce.
W branży reprezentowanej przez Stowarzyszenie Forum Recyklingu Samochodów przedsiębiorcy, którzy zainwestowali w przetwarzanie odpadów, nie mają możliwości utrzymania się na rynku zdominowanym w 90% przez szarą strefę. Dodatkowym problemem jest funkcjonowanie tzw. papierowego recyklingu czyli handlu dokumentami potwierdzającymi fikcyjne wykonanie zadań. Kupienie dokumentów jest zdecydowanie tańsze niż faktyczne wykonanie obowiązków nałożonych w aktach prawnych. Np. rocznie do stacji demontażu na podstawie wystawionych zaświadczeń, w tym fikcyjnych, trafia ok. 150 000 pojazdów, natomiast liczba fizycznie wycofywanych pojazdów z eksploatacji każdego roku jest już bliska 1 miliona. Pomimo obowiązku, wynikającego z Dyrektywy 2000/53/WE, przekazania do legalnych stacji demontażu wszystkich pojazdów, do dnia dzisiejszego w Polsce nie udało się zrealizować tego obowiązku nawet w 15%.
Nie funkcjonują zgodnie z prawem narzędzia, jakie państwo zbudowało w celu porządkowania rynku. Przykładem takiego narzędzia ma być CEPIK powołany do zbierania informacji o zarejestrowanych pojazdach. W rejestrach CEPIK występują pojazdy, które od wielu lat nie istnieją. Wskazuje na to nadwyżka w liczbie pojazdów podawana przez CEPIK w stosunku do liczby pojazdów, dla których zawarto obowiązkowe ubezpieczenie OC. Wg danych CEPIK pod koniec 2006 r. liczba pojazdów wynosiła 20 388 975 pojazdów. Liczba ubezpieczeń OC pojazdów podawana przez Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych na koniec 2006 r. to 14 760 868 pojazdów. Różnica wynosi więc 5 628 107 pojazdów.
Problemem przeszkadzającym w inwestowaniu w nowe technologie są ogromne straty firm które zainwestowały w branżę zagospodarowania odpadów. W praktyce okazało się, że brak odpowiedniego strumienia odpadów powoduje nieopłacalność prawie każdego proekologicznego przedsięwzięcia. Okazało się również, że im większa kwota przeznaczona na inwestycje tym większa strata. Powodem takiego stanu jest brak skutecznego egzekwowania prawa oraz brak rozwiązań prawnych które ekonomicznie zachęcałyby posiadaczy odpadów do przekazywania ich
we właściwe miejsce.
W branży reprezentowanej przez Stowarzyszenie Forum Recyklingu Samochodów przedsiębiorcy, którzy zainwestowali w przetwarzanie odpadów, nie mają możliwości utrzymania się na rynku zdominowanym w 90% przez szarą strefę. Dodatkowym problemem jest funkcjonowanie tzw. papierowego recyklingu czyli handlu dokumentami potwierdzającymi fikcyjne wykonanie zadań. Kupienie dokumentów jest zdecydowanie tańsze niż faktyczne wykonanie obowiązków nałożonych w aktach prawnych. Np. rocznie do stacji demontażu na podstawie wystawionych zaświadczeń, w tym fikcyjnych, trafia ok. 150 000 pojazdów, natomiast liczba fizycznie wycofywanych pojazdów z eksploatacji każdego roku jest już bliska 1 miliona. Pomimo obowiązku, wynikającego z Dyrektywy 2000/53/WE, przekazania do legalnych stacji demontażu wszystkich pojazdów, do dnia dzisiejszego w Polsce nie udało się zrealizować tego obowiązku nawet w 15%.
Nie funkcjonują zgodnie z prawem narzędzia, jakie państwo zbudowało w celu porządkowania rynku. Przykładem takiego narzędzia ma być CEPIK powołany do zbierania informacji o zarejestrowanych pojazdach. W rejestrach CEPIK występują pojazdy, które od wielu lat nie istnieją. Wskazuje na to nadwyżka w liczbie pojazdów podawana przez CEPIK w stosunku do liczby pojazdów, dla których zawarto obowiązkowe ubezpieczenie OC. Wg danych CEPIK pod koniec 2006 r. liczba pojazdów wynosiła 20 388 975 pojazdów. Liczba ubezpieczeń OC pojazdów podawana przez Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych na koniec 2006 r. to 14 760 868 pojazdów. Różnica wynosi więc 5 628 107 pojazdów.
KOMENTARZE (2)
-
10.04.2010 12:59admin!!!
-
09.03.2010 15:41Auto kasacja



sbr-recykling
zapraszam tam możemy dyskutować na dowolne tematy :)sbr-recykling.pun.pl