Autor: Piotr Stefaniak | 2009-08-10
Region dobrze sprzedam
Wybór miejsca inwestycji jest przeważnie poprzedzony gruntowną analizą jego walorów ekonomicznych. Ale bywa też sprawą wrażenia. Wizerunek regionu i aktywność jego gospodarzy są bardzo istotne.
Od blisko dziesięciu lat Chiny i Indie biły inne kraje pod względem wartości inwestycji.
Z nastaniem kryzysu mniej zaczęły się liczyć takie ich walory, jak tania siła robocza i chłonne rynki wewnętrzne. Jak wynika z najnowszych badań Ernst & Young, biznesmeni w ub. roku wybierali jako miejsca inwestycji najchętniej drogą i chorą (zapaść sektora bankowego) Wielką Brytanię. W czasach niepokoju liczy się poczucie bezpieczeństwa i stabilność. Nawet ulotna...W ub.r. ulokowano u nas 176 nowych projektów inwestycji zagranicznych, czyli o 21 proc. więcej niż rok wcześniej. Pod tym względem byliśmy liderem wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej, a wyprzedziło nas zaledwie pięć największych krajów Europy Zachodniej.
- Rok 2009 będzie z pewnością mniej korzystny, skoro aż 53 proc. ankietowanych firm nie planuje w ogóle gdziekolwiek inwestować - mówi Agnieszka Tałasiewicz, partner w Ernst & Young. - Jednak istotne jest to, że to Europę Środkowo-Wschodnią, w tym Polskę, inwestorzy postrzegają jako najkorzystniejsze miejsce na świecie dla lokowania nowych projektów w ciągu najbliższych trzech lat.
W zależności od liczby ankietowanych, przyjętej metodologii i zakresu badań rankingi prowadzą do różnych wniosków. Bywa, że nawet diametralnie odmiennych.
Z wcześniejszego o dwa tygodnie niż E&Y rankingu "A.T. Kearney Global Services Location Index 2009" wynika, że potencjał Polski do przyjmowania inwestycji w sektorze usług... dramatycznie się pogorszył, zaś Polska zajmuje dopiero 38. pozycję, co oznacza spadek względem poprzedniego zestawienia aż o 20 miejsc.
Jednak ranking oparty na prawidłowych założeniach nie jest oderwany od życia.
Wykazuje główne związki przyczynowoskutkowe i dlatego jest pomocny w analizach.
- Zwykle uważa się, że to szeroko rozumiana aktywność władz regionu i przychylne nastawienie do inwestorów wpływa decydująco na ich przyciąganie. Otóż badania naszego instytutu nie potwierdzają tej tezy; taka aktywność jest jednym z wielu czynników lokalizacji inwestycji, ale nie decydującym - mówi Marcin Nowicki, pracownik naukowy Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową.
KOMENTARZE (0)
NIE DODANO JESZCZE ŻADNEGO KOMENTARZA


