PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Restrykcyjna polityka to mniejsze zło

Autor: Marcin Pronobis
16-02-2001 00:00

Rozmowa z Wiesławą Ziółkowską, członkinią Rady Polityki Pieniężnej

– W polityce wciąż nie widać nowych twarzy, ciągle te same osoby, te same problemy. Jak Pani sądzi, dlaczego młodzi ludzie nie chcą rządzić krajem?
– Wzorce, jakie tworzą obecnie funkcjonujący politycy nie są wzorcami pozytywnie odbieranymi przez społeczeństwo. Teraz polityk nie kojarzy się z pracowitością, rzetelnością i uczciwością, a młodzież zachowuje się racjonalnie, koncentrując się na zdobywaniu kwalifikacji i zarabianiu pieniędzy. Tak naprawdę młodzi ludzie robią to, czego nie mogli robić ich rodzice, wykorzystują swoją szansę. Być może później, kiedy zabezpieczą się materialnie, pomyślą o polityce.
– A może chodzi o to, że polityki tak naprawdę trzeba się nauczyć. Polacy mieli ku temu okazję w 1989 roku, kiedy to społeczeństwo żyło zmianami ustrojowymi i chciało w nich uczestniczyć.
– To był wyjątkowy czas. Zmiany ustrojowe przyciągnęły wielu młodych ludzi, którzy w polityce zostali. Politykę trzeba przyjąć z całym dobrodziejstwem tego, co złe i dobre, trzeba się nią "zarazić" połknąć jej bakcyl. Obciążenie polityka jest olbrzymie i jeśli chce rzetelnie wykonywać swoje obowiązki i być uczciwy wobec elektoratu musi żyć polityką w dzień i w nocy.
– Jak wyglądały początki Pani kariery politycznej?
– Przez osiemnaście lat pracowałam w przemyśle i w pewnym momencie ten przemysł stał się dla mnie za ciasny. Wtedy już aktywnie działałam w Polskim Towarzystwie Ekonomicznym, udzielałam porad z zakresu ekonomii kolegom z innych przedsiębiorstw. Zdarzyła się wówczas taka okazja, że trzeba było pokazać nowe twarze na liście PZPR, byłam tam jedną z dziewięciu osób. Podczas debaty kandydatów z okręgu uznałam, że nie różnię się niczym od moich rywali, po za tym, że jestem ostatnią na liście i jedyną kobietą. Dlatego właśnie wydaje mi się, że tak naprawdę o fakcie, że to ja trafiłam do parlamentu zadecydował przypadek.
– Na liście kandydatów do parlamentu już wtedy przewagę mieli mężczyźni. Właściwie do dziś należy Pani do nielicznego w polityce grona kobiet. Czy nie czuje się Pani przez mężczyzn zdominowana?
– Nigdy nie pozwoliłam sobie na to, by mężczyźni nade mną dominowali. Dałam temu wyraz na samym początku, kiedy objęłam stanowisko wiceprzewodniczącej, później przewodniczącej Klubu Parlamentarnego. To przecież jedna z ważniejszych funkcji w polityce. Zresztą tak naprawdę zawsze mi się dobrze współpracowało zarówno z mężczyznami, jak i kobietami, przynajmniej tymi zaangażowanymi. Płeć nie odgrywa tutaj najmniejszej roli.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 745 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP