PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Rezerwy ukryte pod ziemią

Autor: Jerzy Dudała
26-07-2008 00:00 |  aktualizacja: 01-08-2008 08:45
Rezerwy ukryte pod ziemią

Efektywność polskiego górnictwa można porównywać jedynie z tymi krajami, gdzie wydobywa się węgiel w podobnych warunkach górniczo-geologicznych. W polskich kopalniach wciąż tkwią rezerwy - ich niewykorzystanie może okazać się groźne.

Od górnictwa ukraińskiego polskie jest pięć razy efektywniejsze, natomiast jesteśmy porównywalni z górnictwem czeskim - ocenia Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki. - Jesteśmy o połowę mniej wydajni od Niemców, ale za to pięciokrotnie tańsi, jeśli chodzi o koszt wydobycia węgla.
W czeskich kopalniach koncernu New World Resources pracuje się siedem dni w tygodniu. Ale tam uprzednio wykorzystano wszystkie inne możliwe rezerwy. Główny właściciel New World Resources, a zarazem jeden z najbogatszych Czechów, Zdenek Bakala - zanim wprowadził pracę w soboty i niedziele - wykorzystał wszelkie inne możliwości wpływające na efektywność wydobycia.

- Między innymi wprowadził w dni robocze cztero-, a nawet pięciozmianowy system pracy w samych ścianach - podkreśla Markowski. - Ponadto Bakala wykonał mnóstwo robót udostępniających pokłady węgla, a także zainwestował w maszyny i urządzenia. Zainwestował też w transport na dole kopalń. Zdecydował się na to, by górnicy pracowali w soboty i niedziele, kiedy już wykorzystał wszelkie inne możliwości. Tak samo powinno być u nas. Najpierw trzeba doinwestować kopalnie, uruchomić nowe fronty wydobywcze.

Jerzy Markowski, mówiąc o efektywności pracy w polskich kopalniach, zwraca uwagę na problem transportu górników na dole kopalń.

- Czasem odległość między szybami a ścianami jest tak znaczna, że dojście z szybu do ściany i z powrotem zajmuje połowę dniówki - zaznacza Jerzy Markowski. - Bywa, że górnik musi iść, jeśli nie ma transportu na dole kopalni, nawet i ze dwie godziny. Załogi górnicze powinny się zmieniać w ścianach, a nie w łaźniach.

Inaczej jest w Czechach, gdzie mieli dobrze rozbudowany system kolejek spągowych. W Polsce należałoby więc zainwestować w transport ludzi i materiałów na dole kopalń. Z kolei zmiana załóg w ścianach wymagałaby zwiększenia zatrudnienia. A z tym już teraz spółki węglowe mają wielki problem - brakuje fachowców, którzy mogliby podjąć pracę w kopalniach. Poza tym większe zatrudnienie to konieczność większych nakładów na wynagrodzenia.

Jerzy Markowski wskazuje, że przykładowo w Rosji jest zupełnie inaczej, tam jest bowiem inny model kopalń. Tamtejsze kopalnie mają po kilkanaście kilometrów kwadratowych, a u nas po ok. 50. Poza tym kopalnie odkrywkowe i głębinowe to już zupełnie coś innego. W kopalni odkrywkowej może pracować ok. 20 osób, a w głębinowej zwykle kilkaset.

KOMENTARZE (9)

 



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


45 151 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP