Środa, 23 maja 2012 r.
partnerzy portalu wnp.pl external external
Autor:  Jerzy Dudała  |  2008-07-26

Rezerwy ukryte pod ziemią

Efektywność polskiego górnictwa można porównywać jedynie z tymi krajami, gdzie wydobywa się węgiel w podobnych warunkach górniczo-geologicznych. W polskich kopalniach wciąż tkwią rezerwy - ich niewykorzystanie może okazać się groźne.

- Musimy sobie zdać sprawę, że problemów będzie coraz więcej, bo kopalnie się starzeją, trzeba schodzić coraz głębiej z wydobyciem, a to z kolei wiąże się ze wzrostem zagrożeń naturalnych - ocenia prezes zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagórowski. - Jedyne proste rezerwy do uruchomienia, jakie nam pozostały, to wprowadzenie szóstego dnia pracy, zwiększenie wydajności, optymalizacja czasu pracy i inwestycje w bardziej wydajne urządzenia.

Jarosław Zagórowski zaznacza, że od początku swej pracy w JSW tłumaczy liderom związkowym, iż brak szóstego dnia pracy kopalni (pracownik zgodnie z kodeksem i porozumieniami ma mieć pięć dni pracy) oznacza marnowanie pieniędzy i sprzętu oraz utratę dobrej okazji rynkowej.

- Na całym świecie kopalnie w okresie koniunktury pracują w ruchu ciągłym - podkreśla Zagórowski. Prezes JSW zaznacza przy tym, że sześciodniowy tydzień pracy nie oznaczałby, iż zatrudniony miałaby pracować sześć dni w tygodniu. To już sprawa odpowiedniego zorganizowania pracy i układania harmonogramu zmian.

Poza tym w soboty, bądź ewentualnie także i w niedziele, miałyby być prowadzone prace przygotowawcze i zbrojeniowe, a nie samo wydobycie. Dlatego że wydobywanie węgla przez siedem dni w tygodniu oznaczałoby szybkie wyeksploatowanie złóż.

- Obyśmy tylko nie popełnili grzechu zaniechania - mówi Jarosław Zagórowski. - Powinny zostać w kopalniach wprowadzone systemy efektywnościowe, dodatkowy szósty dzień pracy jest naprawdę potrzebny. Można by wówczas skoncentrować się na pracach przygotowawczych. Obecnie jest dobra sytuacja na rynku węgla i nie wolno jej przespać.

Podobnego zdania jest Marek Growiec, dyrektor JOY Maszyny Górnicze.

- Uważam, że polskie górnictwo powinno pracować w ruchu ciągłym - ocenia Growiec. - Nie chodzi o to, by człowiek pracował przez siedem dni w tygodniu. To wszystko trzeba odpowiednio zaplanować i zorganizować. Natomiast w przypadku kopalń głębinowych zaniechanie wydobycia często trzeba później "odrabiać", bo na przykład są opady stropu. Przyroda nie pyta, czy akurat mamy dzień roboczy czy wolny.

Marek Growiec zwraca uwagę, że w Stanach Zjednoczonych kopalnie pracują w ruchu ciągłym. Tamtejszy sprzęt wykorzystywany jest przez siedem dni w tygodniu. - Tam nikt nikogo nie zmusza do pracy, ludzie dobrze zarabiają, więc chcą pracować - mówi Marek Growiec. - To nie związki zawodowe powinny u nas ustalać, w jakim systemie dana kopalnia pracuje. To zadanie dla menedżerów, a nie dla związkowców. Według Growca, najpierw potrzebna jest prywatyzacja polskiego górnictwa. Bez niej trudno będzie bowiem zrobić krok do przodu.


portale Grupy PTWP Grupa PTWP www.rynekzdrowia.pl www.wnp.pl www.propertynews.pl www.portalspozywczy.pl www.gieldarolna.pl www.dlahandlu.pl www.farmer.pl Miesięcznik Nowy Przemysł www.rynekaptek.pl Miesięcznik Rynek Spożywczy www.nasze-zyski.pl Miesięcznik Rynek Zdrowia www.portalsamorzadowy.pl Dwutygodnik Farmer