PARTNER PORTALU partner portalu wnp.pl
Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Rok 2007 w najważniejszych branżach przemysłu

Autor: Krzysztof Orłowski
14-12-2007 00:00 |  aktualizacja: 27-12-2007 09:37

2007 - rok politycznej wojny był zarazem w gospodarce czasem bardzo dobrej koniunktury i zmieniających się trendów. I tych dobrych, i tych złych. Nowy rząd dostaje w efekcie szybko rosnącą gospodarkę i spadające bezrobocie, ale jednocześnie wita go gwałtowna przecena akcji na warszawskiej giełdzie, rosnąca inflacja oraz parę bardzo trudnych do wykonania zadań.

Wzrost gospodarczy w tym roku, przynajmniej na pewien czas, pozostanie wzrostem rekordowym. W 2008 roku tempo rozwoju spadnie. Oprócz prognoz, przemawiają za tym już konkretne badania - np. przeprowadzone przez Instytut Rozwoju Gospodarczego SGH, który w odstępach kwartalnych obserwuje nastroje wśród przedsiębiorców. W ostatnim badaniu, dotyczącym III kwartału 2007 r., widać było wyraźnie, że chociaż przedsiębiorcy cały czas oceniają swoją sytuację optymistycznie, to jednak w trakcie roku optymizm ten gasł.
- Punkt zwrotny osiągnęliśmy w II kwartale tego roku - ocenia prof. Elżbieta Adamowicz, dyrektor IRG SGH. - Tempo wzrostu gospodarczego będzie nadal dodatnie, ale już nie tak rekordowo wysokie, jak w tym roku.

- To był rok szybkiego wzrostu gospodarczego, ale widać, że gospodarka szczyt koniunktury ma już za sobą - potwierdza Maciej Krzak, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan.

Najważniejszymi trendami w tym roku w gospodarce były, jego zdaniem, pogorszenie się równowagi makroekonomicznej - przyspieszenie inflacji oraz narastanie nierównowagi w obrotach z zagranicą.

- Wzrost deficytu handlowego zaczął się już w 2006 roku, a teraz nastąpiło przyspieszenie. W ciągu pierwszych 8 miesięcy tego roku w stosunku do poprzedniego roku wzrósł on o ponad 70 proc. - mówi Krzak.

Kolejnym ważnym zjawiskiem był bardzo silny wzrost kredytów. Chociaż nie było to zjawisko nowe, lecz kontynuacja trendu, który występował już wcześniej, to również w tym przypadku liczy się skala oraz to, jakich podmiotów dotyczył.

O ile głównego ekonomisty Lewiatana nie niepokoi 20-proc. wzrost kredytów dla przedsiębiorstw (może nawet cieszyć, że po latach posuchy firmy inwestują i w tym celu zaciągają kredyty), o tyle 40-proc. wzrost kredytów konsumenckich może być powodem do obaw.

- To zjawisko przekłada się na dwa trendy - tłumaczy Krzak. - Z jednej strony sprzyjać będzie wzrostowi inflacji, a z drugiej zwiększaniu się deficytu handlowego. Część pieniędzy z tych kredytów pójdzie na zakup dóbr wyprodukowanych za granicą.

Obaw dotyczących rosnącego deficytu w obrotach bieżących nie podziela wiceprezes Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową Bohdan Wyżnikiewicz.

- Deficyt handlowy nie jest żadnym zagrożeniem, przynajmniej na razie, bo jest finansowany napływem bezpośrednich inwestycji. To jest normalna sytuacja, nie ma się czym przejmować, tym bardziej że eksport całkiem dobrze rośnie - mówi Wyżnikiewicz.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


53 745 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP