Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Roman Karkosik i zmysł alchemika

Autor: Krzysztof Orłowski
14-05-2007 00:00
Roman Karkosik i zmysł alchemika
- Nigdy nie spoczywam na laurach. Cały czas przyglądam się trendom i temu, co się dzieje na rynku - <b>mówi Roman Karkosik.</b>
 
<b>Czy zamierza pan kontynuować strategię budowania wartości firm poprzez dalsze przejęcia, czy może przyszedł czas na organiczny rozwój?</b>

- Nigdy nie spoczywam na laurach. Cały czas przyglądam się trendom i temu, co się dzieje na rynku. Jeśli w zasięgu moich możliwości jest spółka, której wartość można zwielokrotnić - na przykład poprzez restrukturyzację i nowe rozwiązania - to wchodzę w ten biznes. Wyznaję zasadę, że cały czas trzeba myśleć o przyszłości i inwestować w rozwój. Jesli ktoś się zatrzyma, zostaje bez szans na dogonienie czołówki. 

<b>Czy ma pan plany ekspansji za granicą? Jeśli tak, na jakie rynki i kiedy? </b>

- Inwestuję w te aktywa, które przynoszą dużą stopę wzrostu, nie jest ważne, czy są one polskie czy zagraniczne. Warunek - muszą pasować do mojej wizji i strategii kontrolowanych przeze mnie spółek i grup kapitałowych.

<b>Jakie wymieniłby pan najważniejsze decyzje, dzięki którym udało się panu osiągnąć obecną pozycję? </b>

- Może nie powiem nic oryginalnego - ale moja dzisiejsza pozycja to efekt ciężkiej pracy, wytrwałości i uporu. W biznesie nie można rzucać się w ciemno, bez dokładnego opracowania kierunku rozwoju i znalezienia obszaru, gdzie można znaleźć najlepszy interes. Jeśli ma się jasno opracowany plan biznesowy, klarowną wizję i znajdzie się ludzi, których zarazi się swoją pasją, wtedy można myśleć o sukcesie.

<b>Co pan uważa za swój największy sukces? </b>

- Stworzenie sprawnych organizacji biznesowych, które są w stanie skutecznie konkurować na rynku. Do dziś inwestycje, nad którymi przejąłem kontrolę i je zrestrukturyzowałem, były najbardziej intratnymi interesami, jakie można było zrobić na GPW. Najważniejsze spółki kontrolowane przez Romana Karkosika Prof. <b>Elżbieta Mączyńska</b>, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego: <b>Ta bańka może pęknąć</b>

- Według teorii perspektywy Kannehmana, ludzie w podejmowaniu decyzji ekonomicznych niekoniecznie kierują się racjonalnymi przesłankami, które by wynikały z rachunku efektywności inwestycji. Poddają się emocjom. 

Notowania giełdowe spółek, które kontroluje Roman Karkosik to przykład tego, jak bardzo się nimi kierują. Gdy widzą, że coś idzie dobrze (cena akcji wciąż rośnie), to często nie biorą pod uwagę, że może się to zmienić. Na to nakłada się tzw. awersja do strat - nawet, jeśli ktoś wie, że osiągnie straty, to nie jest skłonny szybko sprzedawać akcje - chyba, że na rynku zapanuje panika. Myślę, że rozpiętość pomiędzy rzeczywistą wartością tych spółek, a tym jak ona została rozdęta na giełdzie jest tak duża, że ta bańka może pęknąć.
<b>Arkadiusz Krężel</b>, przewodniczący rad nadzorczych Boryszewa, Impexmetalu, Hutmenu oraz Aluminium Konin, były prezes Agencji Rozwoju Przemysłu: </b>Kierunek - wzrost wartości</b>

&#8211; Przez 15 lat zajmowałem się restrukturyzacją naprawczą, czyli ratowaniem firm zdekapitalizowanych, obarczonych licznymi problemami społecznymi. Tam trudności polegały na znalezieniu finansowania, ustaleniu kryteriów ryzyka ze strony tych, którzy pożyczali pieniądze. Natomiast teraz mam do czynienia ze spółkami, które są już dawno po restrukturyzacji naprawczej i w przypadku których celem jest wzrost wartości kapitałowej i rozwój. Rozważamy więc, ile jedna zainwestowana złotówka da nam zwrotu. Czytam w tygodniu 3-4 projekty i analizujemy, czy są dla nas interesujące.

Czy pryśnie bańka mydlana i rzesze drobnych inwestorów, którzy dziś słysząc nazwisko Karkosik wykładają pieniądze na kolejne projekty, zaczną go przeklinać? Biorąc pod uwagę to, że spółki, które kontroluje, wyceniane są bez wątpienia zbyt wysoko - taki scenariusz jest możliwy.

Ale trzeba dostrzec i to, że imperium Karkosika zdecydowanie nie jest tylko giełdową "bańką". Składa się na nie również szereg przedsięwzięć, które dobrze prowadzone, mogą przetrzymać grożący kryzys.
Ze spółek należących do Romana Karkosika dochodzą ostatnio sprzeczne sygnały. Z jednej strony akcjonariuszy Skotanu na przykład zaniepokoić powinno drastyczne obniżenie się atrakcyjności rynku biopaliw.

Do tego z funkcji prezesa tej firmy bez podania przekonujących powodów odszedł parę miesięcy temu prezes tej firmy Jerzy Małyska. Z drugiej strony, inwestycjami Romana Karkosika i jego żony Grażyny zainteresowała się Komisja Nadzoru Finansowego - zarzuciła mu, że nie dochował obowiązków informacyjnych, bo nie poinformował o przekroczeniu progu 75 proc. udziałów w jednej ze spółek. KNF zaczęła się też uważniej przyglądać powiązaniom kapitałowym wewnątrz jego imperium.

Pojawiły się też wątpliwości, czy przypadkiem Alchemia nie przepłaciła kupując Hutę Bankową (transakcja jest jeszcze nie sfinalizowana). Niedawno wyszło też na jaw, że w Hucie Szopienice, jednej ze spółek zależnych Hutmenu, na skutek spekulacyjnej gry kontraktami terminowymi na miedź, firma straciła 50 mln zł. Poleciały głowy.

Pytanie, które można w tej sytuacji postawić, brzmi: czy jest to odosobniony przypadek? Czy przypadkiem w grupie, w której jest przemożny nacisk na "wyciskanie" coraz lepszych rezultatów, pokusie, żeby to robić na skróty (np. wchodząc w spekulacyjne operacje, mogące się skończyć tak jak w przypadku Szopienic), nie ulega więcej osób?

Ale wieści dochodzące z imperium Karkosika są nie tylko złe. Alchemia opublikowała fantastyczne rezultaty finansowe za zeszły rok i zapowiada jeszcze lepsze w tym roku. W czasie największego w tym roku tąpnięcia na giełdzie (przełom lutego i marca) Roman Karkosik, jako jedyny spośród największych inwestorów na GPW, nie stracił, lecz zyskał - jego udziały w sumie podrożały o ponad 100 mln zł (dla porównania Leszek Czarnecki i Michał Sołowow "stracili" wówczas po kilkaset mln zł).


Od zera


Działalność biznesową Roman Karkosik rozpoczął w latach 70. od prowadzenia baru i produkcji napojów. Potem, na przełomie lat 80. i 90. XX wieku, pierwsze większe pieniądze zarobił na produkcji kabli i handlu złomem. Pomnożył je na początku lat 90, umiejętnie inwestując na GPW. Pod koniec lat 90. przejął Boryszew - wówczas niewielką firmę, znaną głównie z produkcji płynu do chłodnic Borygo. Poprzez restrukturyzację oraz serię przejęć uczynił z niej kurę znoszącą złote jajka.



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP