Autor: Renata Dudała | 2006-04-14
Roman Karkosik: układy polityczne nie mają znaczenia
Fuzja Boryszewa i Impexmetalu to obecnie najbardziej emocjonujące wyzwanie. Po połączeniu powstanie jedna z 20 najpotężniejszych polskich organizacji biznesowych. I nie należy sądzić, że to ostatnie moje słowo - rozmowa z Romanem Karkosikiem, przedsiębiorcą, inwestorem giełdowym, kontrolującym spółki Boryszew, Impexmetal, Skotan i Alchemia.
- Jak zaczynał Pan działalność w biznesie?
- Rozpocząłem swoją przygodę z biznesem w latach 80. Otworzyłem wtedy w podtoruńskim Czernikowie mały bar. Interes prosperował na tyle dobrze, że wkrótce ruszyła wytwórnia napojów gazowanych. Trochę później powstała firma Karo, produkująca przewody elektryczne.Pomysły brały się "z marszu". Napoje gazowane w gospodarce centralnie planowanej zawsze były towarem deficytowym. Przewody elektryczne również. Przekonałem się o tym budując nowy dom. Ale zamiast czekać na towar lub próbować go "załatwiać", wolałem sam go wyprodukować. A gdy brakowało surowca do tej produkcji, rozwinąłem sieć punktów skupu metali. Nie tylko w Polsce. Także w Rosji, Czechach, Bułgarii i na Słowacji. To działało do momentu wprowadzenia przez rząd zakazu sprowadzania złomu z zagranicy. Działało na tyle długo i zyskownie, że mogłem dysponować sporym kapitałem.
- I wtedy zrodził się pomysł na inwestycje giełdowe?
- Być może mało spektakularne, ale za to bardzo starannie dobrane. Założenie było dość proste - kupować akcje firm niedowartościowanych przez rynek, restrukturyzować te firmy i pomnażać ich wartość. I oczywiście zarabiać. I to też zadziałało.
Do dziś inwestycja w akcje spółki Boryszew SA, nad którą przejąłem kontrolę, pozostaje najbardziej intratnym interesem, jaki można było zrobić na warszawskiej giełdzie - ponad 8000 proc. zysku wciąż jest nie do pobicia.
Po Boryszewie przejąłem kontrolę nad kolejnymi firmami: Garbarnią Brzeg, czyli obecnie Alchemią, Impexmetalem, Skotanem. Wartość akcji każdej z tych spółek wzrosła wielokrotnie. Na tyle, że pozwoliło to na zajęcie pierwszego miejsca na liście największych prywatnych inwestorów giełdowych.
To oczywiście powód do satysfakcji. Ale o wiele większą przynosi mi budowanie jednej z największych w polskiej gospodarce grup przemysłowych. Fuzja Boryszewa i Impexmetalu to obecnie najbardziej emocjonujące wyzwanie. Po połączeniu powstanie jedna z 20 najpotężniejszych polskich organizacji biznesowych. I nie należy sądzić, że to ostatnie moje słowo.
KOMENTARZE (5)
Dracula
21.04.2006 10:13
osa
20.04.2006 18:44
inwestor
18.04.2006 14:52

