Rosyjski smok gazowy zjada własny ogon
Marcelina Gołębiewska - 2006-09-12
Najważniejsze ograniczenia w działalności firm niezależnych z trzech pierwszych grup związane są z problematycznym i coraz to droższym dostępem do gazpromowskiej sieci i pokrętną polityką państwa w zakresie własności nowo budowanych gazociągów. W tym roku prawnie usankcjonowano brak możliwości dochodowego eksportowania błękitnego paliwa. Oznacza to, że niezależny inwestor nie ma pewności, iż zbudowany przez niego gazociąg nie zostanie uznany za własność państwa. W dodatku niezależna firma gazowa nie ma możliwości intratnego eksportowania gazu, co w praktyce równa się odcięciu jej od dopływu środków na inwestycje.
Gazprom tymczasem kupuje od niezależnych niewiele gazu (na ten rok planuje zaledwie 12 mld m sześc.), ale za to kupuje... samych niezależnych. Przejął między innymi spółki: Purgaz w 2002 r. (15 mld m sześc. na rok), w 2005 roku Nortgaz (4,5 mld m sześc. na rok) i Sibnieft (2 mld m sześc. gazu w zeszłym roku), a ostatnio 20 proc. Novateku (ponad 25 mld m sześc. na rok).
Co zrobi Europa?
W ubiegłym roku rosyjskiego gazu nie kupowały w Europie tylko Wielka Brytania i Irlandia, Szwecja, Luksemburg, Portugalia i Hiszpania - wynika z corocznego opracowania BP Statistical Review. Najwięcej rosyjskiego surowca odebrały Niemcy, Włochy i Turcja. W sumie Rosja sprzedała za granicę ponad 150 mld m sześc. gazu.
W 2010 roku Rosja ma dostarczać do Europy (wliczając Turcję) i kraje WNP 190 mld m sześc. gazu, dodatkowy popyt na gaz z Rosji w Europie i Turcji może wynieść 135 mld m sześc., a zapowiedziany eksport do Chin 38 mld m sześc.
Potężnym konsumentem gazu jest też sama Federacja Rosyjska. W ubiegłym roku wewnętrzne rosyjskie zużycie sięgnęło 388 mld m sześc. gazu (!), w tym 307 mld m sześc. gazu gazpromowskiego. Za cztery lata Rosja może potrzebować blisko 470 mld gazu ziemnego na rok. W polityce energetycznej Rosji może zaś przeważyć opinia, że jako kraj bogaty w gazowe złoża Rosja może pozwolić sobie na takie spożycie.
Biorąc pod uwagę ograniczenia rosyjskiej gazowej potęgi może się okazać, że planowana przez kraje europejskie dywersyfikacja z wyboru przekształci się w konieczność. Pytanie tylko: kiedy?














Nie dodano jeszcze żadnego komentarza