Autor: Jerzy Dudała | 2009-12-17
Ruch na górniczym zapleczu
Przedstawiciele spółek zaplecza górnictwa nie ukrywają, że liczyli na większą liczbę zleceń na rynku krajowym. Mimo to nie rezygnują z rozwoju i szukają nowych rynków zbytu.
- Dzięki działalności Polskiego Centrum Techniki Górniczej oferta Grupy Famur systematycznie wzbogacana jest o najnowocześniejsze rozwiązania techniczne i technologiczne dla górnictwa - mówi
Waldemar Łaski. - Sztandarowym efektem prac naszych inżynierów jest nowatorski system informatyczny e-kopalnia, który jest już dobrze znany i doceniany przez użytkowników. Uzyskanie przez PCTG
statusu jednostki badawczo-rozwojowej rozszerza możliwości prac nad wprowadzaniem innowacyjnych rozwiązań dla górnictwa.
To będzie dobry rok
- Rok 2009 to najlepszy rok z dotychczasowych dla naszej spółki. Będziemy mieć obroty w granicach 113 mln zł - mówi Marek Growiec, dyrektor spółki JOY Maszyny Górnicze. - Przyszły rok zapowiada się gorzej ze względu na mniejsze zapotrzebowanie zarówno na rynku krajowym, jak i rynkach zagranicznych.
Przedsiębiorstwa górnicze inwestują w kompleksy strugowe, które oferuje Bucyrus Polska. W sierpniu uruchomiono kompleks strugowy w kopalni Zofiówka należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Takie kompleksy będą też pracować w Lubelskim Węglu Bogdanka. - Otwiera się możliwość stworzenia strategii sprzedaży kompleksów strugowych w pokładach niskich i średniej miąższości - mówi Krzysztof Burzan, członek zarządu Bucyrus Polska. - Liczymy, że kopalnie Kompanii Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego będą mogły ułatwić sobie pracę w tych pokładach, które były dotychczas pozabilansowe, a które można dziś przeznaczyć do eksploatacji przy mniejszych nakładach.
Nową ofertę przygotowują w Dąbrowskiej Fabryce Maszyn Elektrycznych Damel SA. - Nowe rozwiązania urządzeń powinny na początku roku 2010 wejść do produkcji - mówi Jerzy Suchoszek, prezes zarządu Damelu. - Rok 2009 będzie dla naszej firmy dość dobry. Po okresie kilkumiesięcznego przestoju ożywia się rynek rosyjski. Jesteśmy pod wrażeniem dynamiki rozwoju rynku chińskiego, natomiast na kontrakty na rynku ukraińskim na razie liczyć nie można. Zależy nam na tym, aby wraz z polskimi producentami maszyn górniczych mocniej zaistnieć na rynku chińskim w segmencie urządzeń najnowocześniejszych, o największej mocy. Chińczyków bowiem nie interesują rozwiązania sprzed lat.
Przedstawiciele spółek zaplecza górnictwa nie ukrywają, że liczyli na większą liczbę zleceń na rynku krajowym. Obecnie wiążą swe nadzieje z tym, że nakłady inwestycyjne i środki z budżetu na inwestycje początkowe przełożą się na większą liczbę przetargów, a w następstwie zakup maszyn i urządzeń górniczych.
To będzie dobry rok
- Rok 2009 to najlepszy rok z dotychczasowych dla naszej spółki. Będziemy mieć obroty w granicach 113 mln zł - mówi Marek Growiec, dyrektor spółki JOY Maszyny Górnicze. - Przyszły rok zapowiada się gorzej ze względu na mniejsze zapotrzebowanie zarówno na rynku krajowym, jak i rynkach zagranicznych.
Przedsiębiorstwa górnicze inwestują w kompleksy strugowe, które oferuje Bucyrus Polska. W sierpniu uruchomiono kompleks strugowy w kopalni Zofiówka należącej do Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Takie kompleksy będą też pracować w Lubelskim Węglu Bogdanka. - Otwiera się możliwość stworzenia strategii sprzedaży kompleksów strugowych w pokładach niskich i średniej miąższości - mówi Krzysztof Burzan, członek zarządu Bucyrus Polska. - Liczymy, że kopalnie Kompanii Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego będą mogły ułatwić sobie pracę w tych pokładach, które były dotychczas pozabilansowe, a które można dziś przeznaczyć do eksploatacji przy mniejszych nakładach.
Nową ofertę przygotowują w Dąbrowskiej Fabryce Maszyn Elektrycznych Damel SA. - Nowe rozwiązania urządzeń powinny na początku roku 2010 wejść do produkcji - mówi Jerzy Suchoszek, prezes zarządu Damelu. - Rok 2009 będzie dla naszej firmy dość dobry. Po okresie kilkumiesięcznego przestoju ożywia się rynek rosyjski. Jesteśmy pod wrażeniem dynamiki rozwoju rynku chińskiego, natomiast na kontrakty na rynku ukraińskim na razie liczyć nie można. Zależy nam na tym, aby wraz z polskimi producentami maszyn górniczych mocniej zaistnieć na rynku chińskim w segmencie urządzeń najnowocześniejszych, o największej mocy. Chińczyków bowiem nie interesują rozwiązania sprzed lat.
Przedstawiciele spółek zaplecza górnictwa nie ukrywają, że liczyli na większą liczbę zleceń na rynku krajowym. Obecnie wiążą swe nadzieje z tym, że nakłady inwestycyjne i środki z budżetu na inwestycje początkowe przełożą się na większą liczbę przetargów, a w następstwie zakup maszyn i urządzeń górniczych.
KOMENTARZE (4)
MarcoPolo
28.01.2010 10:25
asd
27.01.2010 22:58
A kolega zapewne z Kopexu
ma żal że Kopeks stosuje technologię z lat 70 ;p
MarcoPolo
27.01.2010 22:01
