Menu

wnp.pl - portal gospodarczy

Szukaj

Rynek nie lubi próżni - obligacje zastępują banki

Autor: Katarzyna Walterska
29-10-2013 10:56 |  aktualizacja: 29-10-2013 15:49
Rynek nie lubi próżni - obligacje zastępują banki
&#8211; U mniejszych emitentów kluczowe znaczenie ma pomysł inwestycyjny &#8211; uważa Marek Witkowski, prezes Copernicus Securities. &#8211; Gdy przedsięwzięcie jest opłacalne, a ryzyko ograniczone &#8211; wzbudzi zainteresowanie inwestorów. &#8211; Sukces emisji obligacji ma oczywiście związek z wiarygodnością firmy, z oceną jej zdolności do spłaty zaciąganych zobowiązań &#8211; twierdzi Piotr Szulec, dyrektor ds. komunikacji inwestycyjnej Pioneer Pekao TFI. <b>Aleksandra Bluj<br />
analityk IPOPEMA Securities </b><br /><br />

- Wielkość przedsiębiorstwa i jego sytuacja finansowa ma bezpośredni wpływ na wycenę obligacji. Im większe ryzyko, tym niższą cenę kupujący gotów jest za nie zapłacić.

Dziś, gdy kredyt bankowy stał się drogi i trudno dostępny, coraz większe zainteresowanie budzą obligacje korporacyjne. Są alternatywą dla nisko oprocentowanych lokat bankowych.

Spektakularne debiuty na rynku Catalyst obligacji PKN Orlen i PGE, także PKO BP, PGNiG, Alior Banku, Getin Noble Banku, Energi czy Ciechu powinny zachęcić kolejne firmy do sięgnięcia po taką formę finansowania. I zachęciły. Oto pod koniec września umowę dotyczącą programu emisji obligacji do kwoty 300 mln zł podpisał z Pekao SA Lubelski Węgiel Bogdanka. Do emisji obligacji o wartości 430 mln euro szykuje się też TVN.
Czy obligacje są dla każdego? Niekoniecznie: wyemitowanie obligacji przez małą lub średniej wielkości firmę może się dla niej skończyć poważnymi perturbacjami. Spółki, o których mowa kilka linijek wyżej, to dobrze znane na rynku giełdowe asy z jasno sprecyzowanymi planami inwestycyjnymi.

Emisja obligacji korporacyjnych spółki, która nie należy do grona potentatów, nie gwarantuje sukcesu. Przykładem może tu być białostocka firma pożyczkowa Marka SA, która wyemitowała swoje obligacje w 2012 roku. Krótko potem spółka opublikowała słabsze niż zakładano wyniki finansowe. Reakcja inwestorów była niemal natychmiastowa.

Wartość obligacji spadła do 51 proc. wartości nominalnej.

Mniejsi i więksi

Historia spółki Marka SA kończy się akurat happy endem: znaleziono inwestorów zainteresowanych objęciem nowej serii obligacji. Gdy podano ten fakt do wiadomości publicznej, rynkowy obraz spółki zmienił się diametralnie. Wycena skoczyła do 99 proc. wartości nominalnej, co dało prawie stuprocentowy zysk. Marka SA decydowała się na nową emisję serii B. Dzięki temu obligatariusze mogą teraz spać spokojnie, bo środki z drugiej emisji zostaną przeznaczone między innymi na wykup obligacji z serii A. Taki scenariusz potencjalnych wydarzeń wcale jednak nie jest regułą...

30 września minęła czwarta rocznica otwarcia rynku Catalyst. W tym czasie przewinęło się przez niego ponad 200 emitentów. Ponad 20 spółek miało problemy z wypłacaniem obligatariuszom należności. Przydarzyło się to na przykład deweloperskiej firmie Gant, spółkom Miraculum, Milmex Systemy Komputerowe, Rodan Systems czy Widok Energia.

Dlaczego zatem jedni odnoszą sukces, a inni przegrywają? Wynika to z oceny wiarygodności firmy, która emituje obligacje; z oceny jej zdolności do spłaty zaciąganych zobowiązań, a co za tym idzie - także premii, którą musi zapłacić.

KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze komentarzy! Twój może być pierwszy. Wypowiedz się!



SUBSKRYBUJ WNP.PL

NEWSLETTER

Najważniejsze informacje portalu wnp.pl prosto do Twojej skrzynki pocztowej

Wnp.pl: polub nas na Facebooku


Wnp.pl: dołącz do nas na Google+


44 750 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

1 048 524 ofert w bazie

POLECANE OFERTY

5 763 ofert w bazie

2 782 331 ofert w bazie


397 664 ofert w bazie

GORĄCE KOMUNIKATY

Wyszukiwanie zaawansowane
  • parking
  • bankiet
  • catering
  • spa
  • klub
  • usługi
  • rekreacja
  • restauracja
467 ofert w bazie

POLECAMY W SERWISACH GRUPY PTWP